
Raków Częstochowa i GKS Katowice poznały zawężone grono potencjalnych przeciwników w trzeciej rundzie eliminacji Ligi Konferencji. Najpierw polskie zespoły muszą jednak uporać się odpowiednio z Vallettą oraz MŠK Žilina.
Dobre wyniki polskich klubów w poprzednich sezonach sprawiły, iż Raków i GKS rozpoczną kwalifikacje od drugiej rundy. Częstochowianie zmierzą się w niej z maltańską Vallettą. Z kolei katowiczanie trafili na MŠK Žilina.
Teoretycznie łatwiejsze zadanie czeka Raków. Medaliki będą zdecydowanym faworytem starcia z zespołem z Malty. GKS trafił natomiast na bardziej wymagającego rywala. Žilina regularnie występuje w europejskich eliminacjach i ma większe doświadczenie od debiutującej GieKSy.
Kto może stanąć na drodze polskich klubów?
GKS nie będzie rozstawiony w trzeciej rundzie. jeżeli wyeliminuje słowacki zespół, może trafić na zwycięzcę jednego z czterech dwumeczów. W gronie potencjalnych przeciwników znaleźli się Zimbru Kiszyniów lub Noah, Partizan lub UNA Strassen, Universitatea Cluj lub Brann oraz Hapoel Tel Awiw lub Łudogorec.
Podział nie okazał się dla katowiczan najgorszy. Największe marki w tej grupie to Partizan i Łudogorec. Jednak także Brann, Noah oraz Universitatea Cluj mogłyby postawić polskiemu zespołowi trudne warunki.
Raków znajdzie się wśród rozstawionych par. Po ewentualnym wyeliminowaniu Valletty jego rywalem może zostać zwycięzca starcia Debrecen z Pjunikiem, Paide z Zirą, Stjarnan z Ilves albo Malisheva z Hibernianem.
Ponadto częstochowianie mogą wpaść na przegranego dwumeczu Ligi Europy pomiędzy Hammarby a Anderlechtem. To zdecydowanie najmniej wygodny wariant. Oba kluby mają duże doświadczenie i kadry pozwalające myśleć o awansie do fazy ligowej.
Losowanie nie rozstrzygnie oczywiście wszystkiego. Raków oraz GKS najpierw muszą wykonać swoje zadania w drugiej rundzie. Mimo to oba polskie kluby już teraz wiedzą, jak może wyglądać kolejny fragment drogi do fazy ligowej.

1 dzień temu
















