Raków chciał piłkarza Śląska Wrocław. Padały kwoty rzędu 700 tys. euro. Teraz zawodnik zdecydował się na transfer zagraniczny

14 godzin temu

Jakub Jezierski najprawdopodobniej nie dotrwa w barwach Śląsk Wrocław do końca sezonu. Jak informuje portal Slasknet.com, defensywny pomocnik może opuścić WKS już w trakcie zimowego okna transferowego i kontynuować karierę za granicą.

21-letni Jezierski jest wychowankiem Śląska i ma już solidne doświadczenie na poziomie Ekstraklasy. W pierwszej drużynie WKS-u zanotował łącznie 49 występów, z czego 20 w bieżącym sezonie. Na murawie spędził ponad 1100 minut, a jego dorobek to jedna bramka i jedna asysta. Jak na młodego defensywnego pomocnika, jest to wynik pokazujący stabilną pozycję w zespole.

Wygasający kontrakt i brak porozumienia

Kontrakt Jezierskiego z klubem z Oporowskiej wygasa latem 2026 roku, co od dłuższego czasu napędza spekulacje transferowe. Już wcześniej mówiło się o zainteresowaniu ze strony takich klubów jak Raków Częstochowa czy FC Groningen. Śląsk próbował jednak zatrzymać swojego wychowanka i podjął rozmowy w sprawie przedłużenia umowy, ale bez powodzenia.

Wobec braku porozumienia wrocławski klub zdecydował się na sprzedaż zawodnika, aby uniknąć jego odejścia za darmo po sezonie.

Oferta zza granicy najciekawsza

Zgodnie z informacjami Slasknet.com, Jezierskim interesowało się kilka klubów z Polski, jednak najbardziej konkretna propozycja nadeszła z zagranicy. Choć nie ujawniono ani nazwy klubu, ani choćby ligi, wiadomo, że:

  • Śląsk miał już dojść do porozumienia w sprawie kwoty odstępnego,
  • sam zawodnik przekazał swoje warunki kontraktowe,
  • obecnie „piłka jest po stronie zainteresowanego klubu”.

Cena niższa niż latem

Latem Śląsk Wrocław oczekiwał za Jezierskiego choćby 700 tysięcy euro. Zimą, przy wygasającym kontrakcie i ograniczonym czasie negocjacyjnym, kwota transferu ma być wyraźnie niższa, co tylko zwiększa szanse na finalizację transakcji jeszcze w tym oknie.

Wszystko wskazuje więc na to, iż dni Jakuba Jezierskiego przy Oporowskiej są policzone, a Śląsk niedługo straci jednego z najbardziej perspektywicznych zawodników środka pola.

Idź do oryginalnego materiału