Niewiarygodne jak słabym i na dodatek pechowym napastnikiem jest Mileta Rajović. Piłkarz Legii Warszawa podszedł do rzutu karnego z Koroną Kielce, po czym go zmarnował. Nie udała mu się także dobitka, bo górą znów okazał się Xavier Dziekoński. W internecie grzmią kibice i były prezes klubu, Bogusław Leśnodorski, nazywający sabotażem decyzję o oddaniu jedenastki Rajovicowi.