Rajd Safari do poprawki? Lider WRC domaga się zmian

rallyandrace.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: Rajd Safari do poprawki? Lider WRC domaga się zmian


Lider Rajdowych Mistrzostw Świata, Elfyn Evans, otwarcie skrytykował przebieg Rajdu Safari 2026, sugerując, iż organizatorzy powinni wprowadzić istotne zmiany w doborze odcinków specjalnych. Zdaniem kierowcy Toyota Gazoo Racing, tegoroczna edycja w Kenya zbyt często sprowadzała rywalizację do loterii, zamiast sprawdzianu umiejętności.

Evans nie dołączył do głosów nawołujących do budowy jeszcze bardziej wytrzymałych samochodów. Zamiast tego zaproponował bardziej pragmatyczne rozwiązanie – lepszą selekcję tras i większą elastyczność organizatorów w obliczu ekstremalnych warunków pogodowych.

„Trochę większa elastyczność samochodu by nie zaszkodziła. Albo po prostu więcej zdrowego rozsądku przy wyborze odcinków i decyzjach, które sekcje rozgrywać, a które nie, gdy pogoda staje się ekstremalna” – powiedział.

Walijczyk podkreślił, iż nie chodzi o „ucywilizowanie” Safari i eliminację błota czy wody, które od zawsze stanowią znak rozpoznawczy tej rundy. Zwrócił jednak uwagę na granicę pomiędzy wymagającymi warunkami a sytuacjami nieprzewidywalnymi i niebezpiecznymi.

„Musimy być przygotowani na błoto i wodę, ale jest różnica między trudnymi warunkami a takimi, w których potrzebujesz łodzi. To, co wydarzyło się w sobotę, gdy zmieniono trasę po zapoznaniu, to nie jest kierunek, w którym powinien iść nasz sport”.

Fot. Mateusz Banaś

Evans szczególnie skrytykował fragmenty tras, na których wysokie trawy ukrywały kamienie, a organizatorzy dodatkowo ingerowali w charakter odcinków.

„Jeśli odcinek jest zniszczony, trzeba użyć głowy, zwolnić i nim zarządzać – to może być część Safari. Problem pojawia się, gdy masz wysoką trawę i porozrzucane wielkie kamienie – wtedy to czysta loteria. A kiedy ustawia się kamienie, żeby uniemożliwić ścinanie zakrętów i kieruje się samochody w głębokie kałuże, to zaczyna być problem”.

Mimo krytyki, lider klasyfikacji generalnej docenił unikalny charakter afrykańskiej rundy. Rajd Safari od lat uchodzi za jeden z najtrudniejszych i najbardziej widowiskowych w kalendarzu.

„Ten rajd pokazuje różnorodność tych samochodów i to jest jego siła. To ekstremum, które daje jedne z najlepszych ujęć w sezonie. Taki rajd raz na jakiś czas jest w porządku – ale trzeba podejmować mądre decyzje”.

Dla Evansa tegoroczna edycja zakończyła się rozczarowaniem – po uszkodzeniu tylnego prawego zawieszenia na odcinku Sleeping Warrior 1 ukończył rywalizację dopiero na 13. miejscu. Jak sam przyznał, w wielu momentach niezależnie od podjętych decyzji kierowcy byli „zdani na łut szczęścia”.

W tej chwili nie wiadomo, czy Rajd Safari pozostanie w kalendarzu WRC. Obecny kontrakt wygasał w tym roku i był jedynie przedłużeniem pierwotnej umowy opiewającej na pięć lat. Choć sugeruje się, iż negocjacje idą w pozytywnym kierunku, kluczowym dla imprezy jest znalezienie prywatnego źródła finansowania, bowiem Kenijski rząd nie jest w stanie utrzymać obecnego poziomu wsparcia.

Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata motorsportu, obserwuj serwis RALLY and RACE w Wiadomościach Google.

Idź do oryginalnego materiału