Rafał Grzyb ma zostać trenerem Radomiaka. Poprowadził już trening

1 godzina temu

Rafał Grzyb ma zostać pierwszym trenerem Radomiaka Radom po odejściu Tomasza Kaczmarka do Rakowa Częstochowa. Dotychczasowy asystent poprowadził już wtorkowy trening i według FootballScout dostanie od klubu samodzielną szansę. Radomiak nie wydał jeszcze oficjalnego komunikatu.

FootballScout przekazał informację 8 września o godz. 14:38. Publikacja dokumentująca ustalenie wskazuje, iż klub chce postawić na człowieka już obecnego w sztabie. To konsekwencja przejścia Kaczmarka do Rakowa, ale osobna historia: dotyczy nowego szkoleniowca Radomiaka.

Radomiak wybiera ciągłość zamiast rewolucji

Grzyb dołączył do Radomiaka w lipcu jako asystent Kaczmarka. Zna zawodników, plan treningowy i założenia przygotowane przed sezonem. Klub nie musi więc od razu wywracać codziennej pracy do góry nogami. W środku rozgrywek ma to znaczenie, bo każdy tydzień wdrażania zupełnie nowego sztabu może kosztować punkty.

Ciągłość nie oznacza automatycznie bezpieczeństwa. Grzyb będzie odpowiadał za decyzje personalne, sposób reagowania w trakcie meczów i końcowy wynik. Rola asystenta pozwala współtworzyć proces, ale dopiero pierwsze stanowisko pokazuje, czy trener potrafi wziąć pełną odpowiedzialność za drużynę.

Duże doświadczenie przy linii, mało samodzielnej pracy

43-latek przez lata był związany z Jagiellonią Białystok. Pracował jako asystent kolejnych trenerów, w tym Adriana Siemieńca, a dwa razy czasowo prowadził pierwszy zespół. Z białostockim klubem rozstał się jesienią 2025 roku. Do Radomia trafił po kilku miesiącach poza codzienną pracą ligową.

To doświadczenie może ułatwić start, ale nie rozwiązuje wszystkich problemów. Grzyb musi gwałtownie zbudować własny autorytet, choć jeszcze dzień wcześniej był jednym z członków sztabu. Musi też zdecydować, co zachować z pracy Kaczmarka, a co zmienić, by Radomiak nie sprawiał wrażenia zespołu działającego wyłącznie siłą rozpędu.

Odejście Kaczmarka i plan Radomiaka opisujemy osobno, ponieważ dotyczą dwóch klubów i dwóch różnych decyzji. Aktualny stan rozmów Rakowa z Kaczmarkiem znajduje się w jednym, na bieżąco wzmacnianym URL-u.

Na oficjalne potwierdzenie trzeba jeszcze poczekać. Dostępne informacje wskazują jednak, iż Radomiak nie zamierza rozpoczynać kolejnego długiego castingu. Klub stawia na Grzyba i chce sprawdzić, czy dotychczasowy asystent jest gotowy na pełną odpowiedzialność w Ekstraklasie.

Pierwsze decyzje pokażą zakres mandatu

Najważniejsze będzie to, czy Grzyb otrzyma możliwość ułożenia własnego sztabu i realny wpływ na końcówkę okna transferowego. Trener awansowany z roli asystenta bywa traktowany jako rozwiązanie tymczasowe, dopóki nie wygra kilku spotkań. o ile Radomiak chce zbudować stabilność, powinien jasno określić długość umowy, odpowiedzialność i kryteria oceny. W przeciwnym razie każdy słabszy wynik natychmiast uruchomi pytanie, czy klub przez cały czas szuka trenera z zewnątrz.

Nowy szkoleniowiec nie dostanie taryfy ulgowej od terminarza. Musi jednocześnie utrzymać rytm drużyny i przekonać piłkarzy, iż awans w hierarchii sztabu oznacza nowy etap. Pierwsze wybory personalne powiedzą więcej niż deklaracje: czy Grzyb zachowa ustawienie Kaczmarka, komu zaufa w kluczowych rolach i jak gwałtownie będzie gotowy zmieniać plan w trakcie meczu.

Idź do oryginalnego materiału