"PZPN wziął sprawy w swoje ręce i stwierdził, iż skoro w Białymstoku kombinują i kibiców gości nie chcą, to on zaprosi obie drużyny na PGE Narodowy, gdzie miejsca dla fanów jest sporo, może choćby za dużo. Umowę z operatorem obiektu udało się dopiąć gwałtownie i szczęśliwie. 21 i 24 marca wielofunkcyjny stadion i tak był wynajmowany PZPN, na mecze kadry i adekwatnie wszedł już w tryb meczu piłkarskiego, a niebawem będzie tu też Puchar Polski. Gdyby kadra w marcu nie grała u siebie, raczej nie byłoby szans, by z tygodnia na tydzień dało się przygotować obiekt na Superpuchar" - tak o organizacji meczu o Superpuchar Polski, który urósł do miana meczu-kuriozum pisał dziennikarz Sport.pl Kacper Sosnowski.
REKLAMA
Zobacz wideo Michał Żewłakow zbawcą Legii? Kosecki: Fajny ruch, ale nie spodziewałem się tego
Kibice wściekli na PZPN. Poszło o ceny biletów na mecz kadry
PZPN wziął się więc za organizację Superpucharu, a w tym tygodniu ogłosił także ceny biletów na kolejne spotkanie reprezentacji Polski. Reprezentacji, która, choć w marcu wygrała dwa mecze i od sześciu punktów rozpoczęła eliminacje do przyszłorocznego mundialu, to jednak znów stała się obiektem złośliwych komentarzy i rozczarowania ze strony kibiców. Wszystko przez słaby styl, w jakim rozprawiła się z grupowymi outsiderami - Litwą i Maltą.
Kolejny mecz Biało-Czerwonych już 6 czerwca. Cztery dni przed kolejną eliminacyjną potyczką, tym razem na wyjeździe z Finlandią, Polacy zagrają towarzysko z Mołdawią. Areną spotkania będzie Stadion Śląski w Chorzowie. Jakiej frekwencji można będzie się spodziewać? Z jednej strony mecz zostanie wykorzystany do pożegnania Kamila Grosickiego, o czym otwarcie mówił Michał Probierz, z drugiej zaś burzę wywołała decyzja PZPN o cenach biletów na to spotkanie. Kibice są wściekli.
W tym miejscu warto przypomnieć, iż Mołdawii daleko do miana europejskiego potentata. Zresztą - to byłoby stwierdzenie bardzo eufemistyczne. Reprezentacja tego kraju nigdy nie zagrała na wielkim turnieju, choć w eliminacjach do Euro 2024 potrafiła napsuć krwi faworytom... w tym Polsce, z którą w dwóch meczach zdobyła aż cztery punkty.
Mówimy jednak o 151. drużynie rankingu FIFA. W zestawieniu wyprzedza takie drużyny jak Nowa Kaledonia, Tahiti i Gujana. Tuż przed Mołdawią plasują się za to... Liberia, Etiopia, Wyspy Salomona, Fidżi, Lesotho i Filipiny.
Czytaj także:
180 miliardów dolarów wyparowało. Potężne problemy światowego giganta
Wydawać by się mogło, iż na mecz z takim rywalem ceny biletów będą nieco niższe. Rzeczywistość okazała się inna. W harmonogramie sprzedaży, który dostępny jest w tym miejscu, ogłoszono kwoty, jakie trzeba wydać. Bilety kosztują od 120 złotych (za III kategorię) do 240 złotych (za I kategorię). Bilet rodzinny, czyli taki dla opiekuna i dziecka do lat 12 kosztuje łącznie 160 złotych. Osoba z niepełnosprawnością (na wózku inwalidzkim) zapłaci 90 złotych - tyle samo, co osoba z tzw. easy access (osoby ze znaczą niepełnosprawnością wraz z opiekunem). Otwarta sprzedaż rozpocznie się 25 kwietnia.
Czytaj także:
Osiem milionów za gwiazdę ekstraklasy? To może być mało! Chcą rozbić bank
Wściekłość kibiców widać w komentarzach pod wpisem profilu Łączy nas Piłka na portalu X. "Ceny biletów to chyba jakaś pomyłka. Ja już na kadrę nie chodzę. Już" - skomentował jeden z nich.
"Tanio na mecze Polaków nie było nigdy i tak jest i tym razem" - dodawał kolejny, a jeszcze inny pisał wprost: "240 zł za towarzyski oklep od Mołdawii? Lecę pędzę".
"Naprawdę trzeba nie mieć co robić z pieniędzmi i czasem, żeby za tyle tam być" - ironizował kolejny z kibiców. Niektórzy z dosadną szczerością dali znać, co sądzą o cenach.
"Życzę braku konieczności zgłaszania wydarzenia jako impreza masowa" - napisał jeden z komentujących.
"180 zł za mecz towarzyski, nie kompromitujcie się już" - pisał z politowaniem kolejny.
Część użytkowników wprost pytała PZPN, czy ogłoszenie cen to primaaprilisowy żart - wszakże harmonogram ukazał się 1 kwietnia. Inni w bardziej kreatywny sposób postanowili podsumować całe zamieszanie. "Cena jak za Mercedesa, a w zamian dostajemy zgniłego malucha" - kwitował kibic.
To tylko część z najbardziej parlamentarnych komentarzy użytkowników. Czas pokaże, czy w czerwcu Stadion Śląski będzie świecił pustkami.