Pululu odchodzi z Jagiellonii i może przejść do innego klubu Ekstraklasy! Kołtoń: „Pensja w niebotycznych rozmiarach”

1 godzina temu
Fot. Paweł Jerzmanowski

Afimico Pululu opuści Jagiellonię Białystok i stanie się jednym z najbardziej poszukiwanych wolnych zawodników na rynku. Roman Kołtoń twierdzi, iż Widzew Łódź stać finansowo na przebicie każdej krajowej oferty. Problem w tym, iż Pululu sam zasugerował zagraniczny kierunek.

Pululu trafił do Jagiellonii latem 2023 roku z niskim paszportem oczekiwań — wcześniej regularnie strzelał tylko w młodzieżowych zespołach FC Basel. Białystok zmienił wszystko. W pierwszym sezonie zdobył 14 goli i mistrzostwo. W Lidze Konferencji błyszczał jako najskuteczniejszy napastnik całych rozgrywek. W bieżącej kampanii zanotował 20 goli i osiem asyst. Klub złożył mu dwie oferty — obie odrzucił.

Pożegnanie miało podniosły charakter. — Życzę temu niesamowitemu klubowi, Jagiellonii Białystok, wszystkiego najlepszego w przyszłości. Będę śledził losy klubu już nie jako piłkarz, ale jako kibic. Specjalne podziękowania kieruję do Łukasza Masłowskiego i Adriana Siemieńca — powiedział napastnik. I dorzucił zdanie, które wiele mówi o jego planach: — Do zobaczenia, Polsko.

Widzew stać finansowo, ale czy Pululu zostanie w Polsce?

Roman Kołtoń na kanale Meczyki.pl zwrócił uwagę, iż Widzew Łódź dysponuje zasobami, które pozwoliłyby mu przebić każdą polską propozycję. — Pululu pewnie zarabia w Jagiellonii 25 tysięcy euro miesięcznie. Słyszałem, iż Zeqiri w Widzewie ma ponad 100 tysięcy euro. Gdyby Widzew chciał Pululu, to przy pieniądzach Roberta Dobrzyckiego stać na to, żeby windować pensje na niebotyczne rozmiary — powiedział dziennikarz. Zaznaczył jednocześnie, iż bardziej prawdopodobna wydaje się opcja zagraniczna. Finalne słowa Pululu skierowane do całej Polski, a nie do konkretnego miasta, można potraktować właśnie jako wskazówkę.

Idź do oryginalnego materiału