PSG przegrywało już 0:2 w LM. Jeden moment wszystko zaprzepaścił

6 godzin temu
Paris Saint-Germain pokonało AS Monaco 3:2 w pierwszym meczu fazy play-off Ligi Mistrzów, choć przegrywało już 0:2 po dwóch trafieniach Folarina Baloguna. Genialną zmianę dał jednak Desire Doue, który skompletował dublet i miał udział przy golu Achrafa Hakimiego. Plan Monakijczyków na to spotkanie zawalił Aleksandr Gołowin, który tuż po zmianie stron wyleciał z boiska.
Ubiegłoroczni zwycięzcy Ligi Mistrzów, Paris Saint-Germain, niespodziewanie nie znaleźli się w najlepszej ósemce fazy ligowej. Tym samym francuski gigant musiał walczyć w fazie play-off po raz drugi z rzędu - podobnie jak przed rokiem. I tak samo, jak w poprzedniej edycji, PSG trafiło na rywali z krajowego podwórka - wtedy grali ze Stade Brest, a teraz mierzyli się z AS Monaco, które ostatnimi czasy zawodzi na boiskach Ligue 1.


REKLAMA


Zobacz wideo Kosecki mocno do Papszuna: Wiemy, iż jesteś szefem, ale idź i zobacz młodzież Legii


Niesamowity początek Monaco i nietrafiony karny Vitinhii
Niespodziewanie już w 1. minucie na prowadzenie wyszli Monakijczycy. Nuno Mendes fatalnie zagrał piłkę wprost pod nogi jednego z rywali. Ta trafiła na lewą stronę, skąd dośrodkował Aleksandr Gołowin. Futbolówka spadła na głowę Folarina Baloguna, a Amerykanin wpakował ją do bramki obok bezradnego Matwieja Safonowa.


Podopieczni Luisa Enrique rzucili się do odrabiania strat. Tercet ofensywny PSG starał się rozrywać defensywę Monaco, ale próby Chwiczy Kwaracchelii czy Joao Nevesa paliły na panewce. Paryżanie gwałtownie zostali ukarani za nieskuteczność przez swoich rywali. Świetne podanie od Maghnesa Akliouche'a otrzymał Balogun i po raz drugi pokonał rosyjskiego golkipera ekipy ze stolicy Francji. W 18. minucie było już 2:0, a hiszpański szkoleniowiec spoglądał na poczynania swoich podopiecznych z niedowierzaniem.


Po chwili Jesus Gil Manzano wskazał na wapno po faulu Wouta Faesa na Kwaracchelii. Belg został ukarany żółtą kartką, a do piłki podszedł Vitinha. Intencje Portugalczyka wyczuł jednak Philipp Koehn i utrzymał dwubramkowe prowadzenie Monaco.


Zmiennik dał paryskiej ekipie tlen. Co za wejście!
Kłopoty paryskiego zespołu piętrzyły się z minuty na minutę. Jeszcze w pierwszej połowie murawę z powodu kontuzji musiał opuścić zdobywca Złotej Piłki Ousmane Dembele, a jego miejsce zajął Desire Doue. Już po trzech minutach od wejścia na boisko 20-latek podłączył PSG do prądu, zdobywając bramkę kontaktową. Piłka po uderzeniu Francuza odbiła się jeszcze od słupka i zatrzepotała w siatce.


Doue po raz kolejny dał o sobie znać w 40. minucie gry. Skrzydłowy zszedł do środka, oddał strzał zza pola karnego, piłkę sparował Koehn, ale na dobitkę Achrafa Hakimiego Niemiec nie mógł już nic poradzić. Marokańczyk mógł cieszyć się z gola dającego paryskiemu zespołowi wyrównanie tuż przed przerwą. Bramkę do szatni mógł zdobyć Kwaracchelia, ale Gruzin nie oddał celnego uderzenia po tym, jak przebiegł z futbolówką pół boiska.


Dopiero wyszedł z szatni i już musiał do niej wracać. Rosjanin zawalił mecz
Po zmianie stron plan Monaco na to spotkanie kompletnie legł w gruzach. W 48. minucie ostry faul na Vitinhii popełnił Gołowin. Rosjanin początkowo obejrzał żółtą kartkę, ale po wideoweryfikacji hiszpański arbiter zdecydował się pokazać pomocnikowi klubu z księstwa czerwony kartonik.


To spotęgowało ataki PSG, które szukało okazji do wyjścia na prowadzenie po raz pierwszy w tym meczu. W 67. minucie genialną akcją z prawej strony popisał się duet Hakimi - Kwaracchelia. Piłka trafiła do Warrena Zaire-Emery'ego, a ten odegrał do Doue. Francuz uderzył po ziemi nie do obrony dla Koehna i skompletował dublet. Po chwili odpowiedzieć próbował Denis Zakaria, ale strzał reprezentanta Szwajcarii świetnie sparował Safonow.


Paryżanie kontrolowali mecz i często gościli pod bramką Monaco do samego końca spotkania. Zespół Sebastiena Pocognoliego nie był w stanie w dziesiątkę przeciwstawić się ofensywie PSG i w efekcie przegrał starcie, w którym prowadził już dwiema bramkami. Na tytuł zawodnika meczu zdecydowanie zasłużył Desire Doue, choć po osiemnastu minutach w ciemno obstawialibyśmy Folarina Baloguna.


Rewanżowe spotkania fazy play-off Ligi Mistrzów odbędą się już w przyszłym tygodniu. PSG podejmie Monaco przed własną publicznością w środę 25 lutego o godz. 21:00.
AS Monaco 2:3 PSG (1', 18' Balogun - 28', 67' Doue, 40' Hakimi)


AS Monaco: Koehn - Vanderson (70. Bamba), Teze, Faes, Henrique - Camara, Zakaria - Akliouche (58. Diatta), Gołowin, Adingra (70. Coulibaly) - Balogun (83. Biereth)
PSG: Safonow - Hakimi, Marquinhos, Pacho, Mendes - Zaire-Emery, Vitinha, Neves - Kwaracchelia (69. Lee), Dembele (25. Doue), Barcola (81. Ramos)
Żółte kartki: Faes, Zakaria (Monaco)
Czerwona kartka: Gołowin (Monaco)
Sędzia: Jesus Gil Manzano (Hiszpania)


Zobacz też: Boniek uderza w polskiego trenera. "Argumentacja z d..."
Idź do oryginalnego materiału