PSCD 2026: trzy zwycięstwa Antoszewskiego, sukcesy Sobczyka i dublet Perela w ProAm

rallyandrace.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: PSCD 2026: trzy zwycięstwa Antoszewskiego, sukcesy Sobczyka i dublet Perela w ProAm


Polscy kierowcy mocno rozpoczęli sezon 2026 Porsche Sports Cup Deutschland. Po dwóch pierwszych rundach Jan Antoszewski ma na koncie trzy zwycięstwa i drugie miejsce w Porsche Sprint Challenge Deutschland GT3, a Nikodem Sobczyk czterokrotnie stawał na podium rywalizacji GT4. Z dwóch zwycięstw w klasie GT3 ProAm podczas zawodów na Motorsport Arena Oschersleben cieszył się Michał Perel.

Sezon 2026 Porsche Sports Cup Deutschland rozpoczął się od rund rozegranych na Hockenheimringu oraz Motorsport Arena Oschersleben. Kalendarz obejmuje sześć weekendów wyścigowych. Po majowych zawodach uczestnicy serii zmierzą się jeszcze na Nürburgringu (26–27 czerwca), Red Bull Ringu (11–12 lipca) i Spa-Francorchamps (28–29 sierpnia), a finał zaplanowano na 3–4 października na Hockenheimringu.

W tegorocznej odsłonie Porsche Sprint Challenge Deutschland zawodnicy rywalizują w dwóch kategoriach. Kierowcy GT3 korzystają z pucharowych Porsche 911 GT3 Cup generacji 992, natomiast stawkę GT4 tworzą Porsche 718 Cayman GT4 RS Clubsport. Obie grupy ścigają się jednocześnie, ale prowadzone są dla nich odrębne klasyfikacje. Podczas każdego weekendu realizowane są dwa 30-minutowe sprinty, a ustawienie do nich ustalają odpowiednio najlepszy i drugi najlepszy czas uzyskany przez kierowcę w kwalifikacjach.

Dwa pole position i dwa zwycięstwa Antoszewskiego

Pierwsza runda sezonu odbyła się na Hockenheimringu. Jan Antoszewski rozpoczął ją od drugiego miejsca w treningu, a następnie wywalczył najlepszy oraz drugi najlepszy czas kwalifikacji. Oznaczało to start z pole position do obu wyścigów.

W pierwszym sprincie Polak dobrze wykorzystał miejsce w pierwszym rzędzie i objął prowadzenie, którego nie oddał już do mety. Początek rywalizacji został zakłócony przez kolizję w grupie samochodów GT4 i wyjazd samochodu bezpieczeństwa. Po restarcie czołową trójkę utworzyli Antoszewski, Joel Hohmann i Mads K. Ljungberg. Wspomniani zawodnicy utrzymywali wysokie, bardzo zbliżone tempo. Hohmann i Ljungberg pozostawali blisko prowadzącego, ale żaden z nich nie znalazł okazji do skutecznego ataku. Antoszewski przejechał na pierwszej pozycji wszystkie 17 okrążeń. Na mecie wyprzedził Hohmanna o 0,648 s, a Ljungberga o 1,012 s.

„Starałem się utrzymywać równe czasy okrążeń i nie popełniać błędów. Mieliśmy pewne problemy z hamulcami, nad którymi musimy jeszcze popracować, ale nasze tempo przez cały weekend było na bardzo wysokim poziomie” – oceniał zwycięzca.

Drugi sprint także rozpoczął się od prowadzenia Antoszewskiego. Za jego plecami Hohmann początkowo utrzymywał drugą pozycję, ale stracił ją na rzecz Ljungberga. Później reprezentant East Racing Motorsport zatrzymał się z przyczyn technicznych i nie ukończył rywalizacji.

Antoszewski nie dał Ljungbergowi możliwości zbliżenia się na odległość pozwalającą na atak. Po 18 okrążeniach zwyciężył z przewagą 2,817 s, kompletując dwa triumfy podczas inauguracyjnego weekendu.

„To był jeden z moich najlepszych weekendów za kierownicą Porsche. Dwa najlepsze czasy w kwalifikacjach i dwa zwycięstwa to powód do dużej dumy. Zespół świetnie przygotował samochód, a jego ustawienia oraz ciśnienie w oponach były bardzo dobrze dobrane. choćby pod koniec wyścigu mogliśmy utrzymywać wysokie tempo” – podsumował Antoszewski. Dwa zwycięstwa dały mu prowadzenie w klasyfikacji GT3, choć sam kierowca podkreślał, iż mimo udanego otwarcia sezonu przez cały czas widzi elementy wymagające poprawy.

Zwycięstwo Sobczyka w debiucie

Udany początek sezonu zanotował także Nikodem Sobczyk. Reprezentant Nikos Racing był najszybszym kierowcą GT4 podczas sesji treningowych, a w kwalifikacjach uzyskał drugi wynik w swojej kategorii.

Pierwszego wyścigu nie rozpoczął jednak najlepiej. Po starcie stracił kilka pozycji, a dodatkowym utrudnieniem były kolizje i neutralizacja we wczesnej fazie rywalizacji. Sobczyk zachował jednak ostrożność i stopniowo odrabiał straty.

W walce o prowadzenie w GT4 zmierzył się z Rasmusem Vendelbo. Polak znalazł sposób na wyprzedzenie rywala, a Vendelbo po późniejszym kontakcie i uszkodzeniu samochodu musiał zakończyć jazdę. Sobczyk przejął pierwszą pozycję i dowiózł ją do mety, wyprzedzając Daniela Reitera o 20,723 s.

„Zwycięstwo już w pierwszym starcie w międzynarodowych wyścigach GT znaczy dla mnie bardzo wiele. Nie najlepiej ruszyłem i wyprzedziły mnie trzy samochody. Musiałem jechać szybko, ale jednocześnie zachować ostrożność ze względu na neutralizację i kolizje. Stopniowo odzyskiwałem pozycje i ostatecznie wygrałem” – mówił Sobczyk.

W drugim sprincie Vendelbo zrewanżował się za poranną porażkę. Sobczyk ponownie finiszował jednak na podium – tym razem na trzecim miejscu, za Duńczykiem i Luką Wlömerem. W trudnych warunkach termicznych musiał kontrolować stan opon oraz wysoką temperaturę we wnętrzu samochodu. „Opony były bardzo rozgrzane, a temperatura w samochodzie naprawdę wysoka, dlatego cieszę się, iż ponownie ukończyłem wyścig na podium” – podkreślał.

Piotr Szukalski zakończył pierwszy sprint na szóstej pozycji w GT4 i trzeciej w klasyfikacji ProAm. Drugi wyścig zakończył się dla niego po trzech okrążeniach, po kontakcie z Adrianem Wolfem.

Trzecia wygrana po restarcie

Drugi weekend sezonu rozegrano na liczącym 3667 metrów torze Motorsport Arena Oschersleben. Krótka, techniczna i wąska nitka nie daje kierowcom wielu dogodnych okazji do wyprzedzania. Szczególnego znaczenia nabierały więc kwalifikacje oraz pierwsze metry każdego wyścigu.

Antoszewski ponownie był najszybszy w czasówce. W pierwszym sprincie ruszał obok Joela Hohmanna. Po zgaszeniu świateł skierował samochód w stronę środka toru, jednocześnie pozostawiając rywalowi miejsce po zewnętrznej. Dzięki temu utrzymał prowadzenie w ciasnej sekwencji pierwszych zakrętów.

Polak gwałtownie zbudował przewagę, ale następnie popełnił błąd i na moment znalazł się poza torem. Nie stracił pozycji, ale różnica nad Hohmannem zmalała. W połowie wyścigu samochód Josefa Hrdlicki zatrzymał się przy trasie i konieczny był wyjazd samochodu bezpieczeństwa, który całkowicie zniwelował odstępy.

Antoszewski dobrze przeprowadził restart i ponownie odjechał bezpośrednim rywalom. Pomogła mu również walka tocząca się za jego plecami – Hohmann musiał bronić drugiego miejsca przed Ljungbergiem, a później także kontrolować próbującego zbliżyć się Levina Gelfa. Antoszewski zachował prowadzenie i odniósł trzecie zwycięstwo w trzecim starcie sezonu, wyprzedzając Hohmanna o 1,007 s.

„Wyścig był dość trudny. Najpierw wypracowałem przewagę, później popełniłem błąd i wyjechałem poza tor, a następnie pojawił się samochód bezpieczeństwa. Po restarcie ponownie musiałem budować różnicę nad kierowcą jadącym za mną. Ostatecznie wykonałem zadanie” – relacjonował Antoszewski.

Sobczyk blisko zwycięzcy

W GT4 prowadzenie po starcie utrzymał Rasmus Vendelbo, a Sobczyk jechał bezpośrednio za nim. Przed neutralizacją Duńczyk zdołał wypracować niewielką przewagę, ale wyjazd samochodu bezpieczeństwa ponownie zniwelował różnice w stawce.

Po restarcie Vendelbo miał problemy z ponownym doprowadzeniem opon do adekwatnego zakresu pracy. Sobczyk wykorzystał ten moment i wywierał na niego coraz większą presję. W końcowej fazie różnica pomiędzy kierowcami spadła poniżej pół sekundy. Charakterystyka Oschersleben oraz skuteczna obrona rywala nie pozwoliły jednak Polakowi na przeprowadzenie ataku. Sobczyk ukończył pierwszy sprint na drugim miejscu, zaledwie 0,984 s za zwycięzcą.

Perel broni pozycji w walce z Gelfem

Pierwszy wyścig w Oschersleben był także inauguracyjnym występem Michała Perela w okresie 2026. Reprezentant Förch Racing by Atlas Ward ruszał z czwartego pola i po dobrym starcie znalazł się na trzeciej pozycji.

Za jego Porsche gwałtownie pojawili się Ljungberg i Gelf. Pierwszy z nich wykorzystał okazję do wyprzedzenia Perela w początkowej fazie sprintu. Gelf musiał natomiast przez kilka kolejnych okrążeń szukać sposobu na minięcie Polaka. Perel odpowiednio ustawiał samochód przed najważniejszymi zakrętami i skutecznie zamykał drogę rywalowi. Gelf ostatecznie zdołał przeprowadzić manewr, a Perel ukończył wyścig na piątym miejscu w klasyfikacji GT3. Jednocześnie zwyciężył w GT3 ProAm i po raz pierwszy podczas weekendu stanął na najwyższym stopniu podium swojej klasy.

W rywalizacji GT4 ProAm trzecie miejsce zajął Piotr Szukalski. Polak ruszał z końca stawki po karze przesunięcia o pięć pozycji, przeniesionej z Hockenheimringu, a do mety dotarł na siódmym miejscu w całej kategorii GT4.

Hohmann przerywa zwycięską serię

W drugim sprincie na pierwszych metrach utworzyła się zwarta grupa samochodów GT3. Hohmann skutecznie wykorzystał sytuację i objął prowadzenie przed Antoszewskim. W dalszej części pierwszego okrążenia doszło do kontaktu Gelfa z Ljungbergiem. Samochód tego drugiego został uszkodzony, a jego wyścig zakończył się po jednym okrążeniu.

Hohmann i Antoszewski gwałtownie odjechali pozostałym kierowcom. Przez pierwszą połowę rywalizacji utrzymywali zbliżone tempo, a różnica pomiędzy nimi pozostawała niewielka. Istotne znaczenie miało dublowanie samochodów GT4. Hohmann sprawniej przedostał się przez wolniejszą grupę, podczas gdy Antoszewski stracił za nią więcej czasu.

Przewaga lidera wzrosła wówczas do ponad dwóch sekund. Antoszewski nie zdołał już jej odrobić i po trzech kolejnych zwycięstwach ukończył sprint na drugiej pozycji, 2,529 s za Hohmannem. Po czterech wyścigach sezonu bilans Polaka obejmuje zatem trzy zwycięstwa i jedno drugie miejsce.

Cztery podia Sobczyka

W drugim wyścigu GT4 ponownie na czele znalazł się Vendelbo, a za nim jechał Sobczyk. Polak utrzymywał równe tempo i pozostawał blisko prowadzącego, ale podobnie jak wcześniej nie znalazł miejsca na skuteczny atak. Na mecie różnica między nimi wyniosła 1,667 s. Sobczyk zakończył więc drugi weekend sezonu z kolejnymi dwoma drugimi miejscami. W czterech dotychczasowych startach odniósł jedno zwycięstwo, dwukrotnie był drugi i raz trzeci.

„Miałem naprawdę dobre tempo, ale Rasmus również był bardzo szybki przez cały weekend. Cieszę się z drugiej pozycji. Teraz czeka nas Nürburgring. Przejechałem tam dotąd tylko kilka okrążeń, ale to mój ulubiony tor w simracingu, więc mam nadzieję, iż podobnie będzie także w rzeczywistym samochodzie” – powiedział Sobczyk.

Drugie zwycięstwo Perela w ProAm

W drugim sprincie Michał Perel utrzymywał się za Gelfem, a w końcowej części wyścigu musiał odpierać nacisk Nicka von Essena. Obaj dodatkowo przedzierali się przez dublowane samochody GT4, co utrudniało obronę pozycji i wymagało od kierowców odpowiedniego wyboru momentu wyprzedzania.

Perel zachował czwarte miejsce w GT3. Von Essen minął linię mety zaledwie 0,109 s za nim. Polak ponownie okazał się najlepszym kierowcą GT3 ProAm, odnosząc drugie zwycięstwo w klasie podczas weekendu w Oschersleben.

Emocjonujący pojedynek rozegrali także zawodnicy GT4 ProAm. Piotr Szukalski wykorzystał problemy rywali i w środkowej części wyścigu objął prowadzenie w klasie. Na ostatnim okrążeniu wyprzedził go Adrian Wolf. Szukalski ukończył sprint jako szósty w GT4 i drugi w ProAm, zdobywając swoje drugie podium weekendu.

Po dwóch rundach Jan Antoszewski prowadzi w klasyfikacji Porsche Sprint Challenge Deutschland GT3 z dorobkiem 76,2 pkt. Michał Perel, który wystartował dotąd tylko w Oschersleben, zajmuje siódme miejsce z 19,2 pkt. Liderem punktacji GT4 jest Nikodem Sobczyk – 66,8 pkt, natomiast Piotr Szukalski plasuje się na siódmej pozycji z dorobkiem 19,2 pkt.

Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata motorsportu, obserwuj serwis RALLY and RACE w Wiadomościach Google.

Idź do oryginalnego materiału