Przyszli z teczką dokumentów na Radosława Piesiewicza, a on zniknął. "Tutaj wisi mój portret!"
Zdjęcie: Radosław Piesiewicz i pismo, które złożyła opozycja w PKOl
Radosław Piesiewicz na zarząd PKOl zaczął przychodzić z prawnikiem. A w piątek po prostu wyparował, gdy opozycja pojawiła się z wnioskiem, który ma prowadzić do obalenia prezesa. Z bliska obserwowaliśmy kuriozalne sceny.

2 godzin temu















