Przez potworny uraz jest cieniem samego siebie. Czas na odbudowę w żużlowym czyśćcu

speedwaynews.pl 2 godzin temu

Ostatnimi czasy w mediach społecznościowych popularne jest pokazywanie swoich zdjęć z 2016 roku. Wówczas Vaclav Milik był w życiowej formie, w wieku 23 lat zdobywając blisko dwa punkty na bieg na poziomie PGE Ekstraligi. Niespełna 10 lat później natomiast Czech miał spore problemy z punktowaniem na zapleczu elity. Z pewnością wpływ na słabą formę Milika miały koszmarne doświadczenia z 2024 roku. Milik wówczas bowiem doznał poważnej kontuzji ręki, a w wyniku błędu krośnieńskich lekarzy, w pewnym momencie zagrożone było choćby życie 32-latka.

Milik po czterech latach spędzonych w Krośnie wylądował w H. Skrzydlewska Orle Łódź, gdzie miał być jednym z liderów. Już jednak od początku widać było, iż Czech będzie mieć ogromny problem, aby nawiązać do wyników jakie notował na Podkarpaciu. W dwóch pierwszych meczach w aż siedmiu z dziesięciu wyścigów przegrywał z dwójką rywali. Świetnie spisał się co prawda już w trzeciej kolejce przeciwko Autona Unii Tarnów, jednak jak się okazało, był to tylko wyjątek potwierdzający regułę. W kolejnych czterech meczach nieco się ustabilizował, jednak na pewno nie na takim poziomie, na jakim by tego chciał. Trzykrotnie zapisał przy swoim nazwisku sześć punktów, a raz siedem. Co jednak ciekawe, pierwszą część rundy zasadniczej zakończył świetnym występem przeciwko Fogo Unii Leszno – zdobył wówczas dziewięć punktów w czterech wyścigach.

To był jednak łabędzi śpiew Czecha. Milik od tego momentu zaczął prezentować się najsłabiej w całym sezonie. Zaliczył on cztery słabe mecze, co miało dla niego opłakane skutki – 32-latek bowiem niemal bezpowrotnie stracił miejsce w składzie Orła. Nieoczekiwanie powrócił na rewanżowe spotkanie o piąte miejsce przeciwko Moonfin Malesie Ostrów Wielkopolski, gdzie ponownie jednak nie zrobił furory, kończąc tym samym kompletnie nieudany sezon.

Ostatecznie Milik zakończył sezon ze średnią zaledwie 1,414 punktu na bieg, co okazało się zbyt słabym wynikiem, aby utrzymać się na poziomie Metalkas 2. Ekstraligi. Czech po bardzo trudnych doświadczeniach z minionych dwóch lat będzie szukać odbudowy na najniższym szczeblu rozgrywkowym. Jego nowym pracodawcą został OK Kolejarz Opole, a dla samego zawodnika będzie to powrót na trzeci poziom po trzynastu latach przerwy.

Vaclav Milik – występy

Datarywal/miejscepunkty
12.04Abramczyk Polonia Bydgoszcz (d)4 (1,0,3,0,0)
20.04Hunters PSŻ Poznań (w)6 (3,0,3,0,0)
04.05Autona Unia Tarnów (d)12+2 (3,2*,3,2,2*)
08.05Moonfin Malesa Ostrów Wielkopolski (w)6+1 (0,3,2,1*,0,-)
24.05Texom Stal Rzeszów (w)7+1 (2,1*,1,3,0)
01.06Cellfast Wilki Krosno (d)6 (1,2,1,2,0)
15.06Fogo Unia Leszno (w)6+1 (2*,1,1,1,1)
21.06Fogo Unia Leszno (d)9 (3,1,3,2,-)
29.06Cellfast Wilki Krosno (w)3+1 (1,0,-,1*,1)
03.07Texom Stal Rzeszów (d)0 (0,0,-,-)
20.07Autona Unia Tarnów (w)4+1 (3,0,1*,0)
02.08Hunters PSŻ Poznań (d)6 (2,3,0,1)
31.08Moonfin Malesa Ostrów Wielkopolski (d)7 (1,0,2,3,1)

Vaclav Milik – podsumowanie

Mecze13
Biegi58
1. miejsca12
2. miejsca11
3. miejsca18
4. miejsca17
Nieukończone biegi0
Punkty76
Bonusy7
Średnia łączna1,414
Średnia domowa1,533
Średnia wyjazdowa1,286
Idź do oryginalnego materiału