Przez lata mogli być wzorem dla Polski. Teraz grozi im spadek

2 godzin temu
FC Kopenhaga to klub, który przez lata imponował nie tylko wynikami na krajowym podwórku, ale tym jak świetnie potrafił pokazać się w Europie. Ostatnio wpadł jednak w spory kryzys. Jest już pewne, iż nie obroni mistrzostwa Danii. Ba, trafił do tak zwanej grupy spadkowej.
FC Kopenhaga nigdy nie była klubem, który imponował olbrzymim budżetem. Najwięcej za piłkarza zapłaciła 6,2 mln euro, a był nim... Kamil Grabara w 2021 roku. Mimo tego duński klub potrafił seryjnie zdobywać mistrzostwa kraju i zapewniać sobie udział w Lidze Mistrzów. Ba, zdarzało się nawet, iż wychodził z grupy prestiżowych europejskich rozgrywek. Miało to miejsce w 2011 oraz 2024 roku. W 2020 roku natomiast Kopenhaga dotarła do ćwierćfinału Ligi Europy.

REKLAMA







Zobacz wideo Kosecki o transferze Kapuadiego: To po prostu pokaz siły Widzewa. Ale przepłacili



Smutna sytuacja utytułowanego klubu. To nie tak miało wyglądać
Co jeszcze cechowało duński klub? Mądre budowanie zespołu, nacisk na akademię oraz spora cierpliwość oraz zaufanie, co do osób, które go prowadziły. Od 2013 roku FC Kopenhaga miała tylko czterech trenerów: Stale Solbakkena, Hjalte Bo Norregaarda, Jessa Thorupa oraz Jacoba Neestrupa, któremu w marcu minie 1300 dni na stanowisko trenera wielokrotnych mistrzów Danii. To klub, który mógł być prawdziwym wzorem dla rządzących polskimi drużynami, którym często brakuje cierpliwości.
ZOBACZ TEŻ: Skandal w Hiszpanii. Mecz przerwany. Sędzia uruchomił specjalny protokół
FC Kopenhaga po raz ostatni po krajowy tytuł sięgnęła bardzo niedawno, bo w okresie 2024/2025. To zapewniło jej grę w Lidze Mistrzów. W fazie ligowej tych rozgrywek zajęła 31. miejsce. Duński zespół potrafił pokonać Villlareal 3:2, ale w większości meczów jednak nie imponował. Nie był to przypadek - bo w międzyczasie FC Kopenhaga nie radziła sobie choćby na krajowym podwórku.



Po weekendowych spotkaniach wszystko stało się jasne - ekipa Neestrupa nie obroni mistrzostwa Danii. Ba, przez to, iż zajmuje dopiero 7. miejsce w tabeli, do końca sezonu będzie grać w tak zwanej grupie spadkowej. Oczywiście raczej utrzyma się w duńskiej ekstraklasie, ale nie ma co ukrywać, iż dla FC Kopenhagi każdy inny scenariusz niż miejsce w ligowym TOP3 jest absolutnym klęską. To klub, który w Polsce był stawiany wielokrotnie jako wzór, a teraz sam będzie musiał wrócić na adekwatne tory.
Idź do oryginalnego materiału