W ostatnich dniach 24-latek może mówić o ogromnym pechu. Najpierw opuścił zawody na skoczni mamuciej w Kulm, a wszystko z powodu usterek samolotu kursującego z Tokio. Później nie było lepiej. "Trzykrotny medalista ubiegłych igrzysk zdecydował się na przesiadkę w Dubaju, z którego na ten moment nie sposób się wydostać drogą powietrzną. Wszystko ze względu na eskalację konfliktu na Bliskim Wschodzie pomiędzy Iranem a Izraelem i USA. W licznych bombardowaniach zginął m.in. najwyższy przywódca Iranu ajatollah Ali Chamenei" - informował w środę Dominik Stachowiak ze Sport.pl.
REKLAMA
Zobacz wideo Tu wychował się Kacper Tomasiak! Odwiedziliśmy jego rodzinne strony
Z Dubaju przez Stambuł i Warszawę do Helsinek. Nikaido pojawi się w Lahti
Japończyk mógł tylko uzbroić się w cierpliwość i trzymać kciuki za to, ze w najbliższych dniach sytuacja w regionie uspokoi się na tyle, iż będzie mógł opuścić Dubaj. Jak w oficjalnym komunikacie przekazał FIS, Nikaido pojawi się w Lahti, choć zdąży dopiero na sobotni konkurs. Jego podróż do Finlandii obejmować będzie lot z Dubaju do Stambułu, stamtąd przesiadkę do Warszawy, a następnie przelot z Polski do Helsinek.
Sprawdź też: Poważna kontuzja Maryny Gąsienicy-Daniel. Koniec sezonu
Nikaido to jeden z najlepszych skoczków obecnego sezonu Pucharu Świata. W klasyfikacji generalnej zajmuje trzecie miejsce i zgromadził 921 punktów, 132 mniej od drugiego Ryoyu Kobayashiego. Za nim ze stratą 102 "oczek" znajduje się Daniel Tschofenig. Do końca sezonu pozostało dziesięć konkursów, więc w kwestii miejsc na podium PŚ tu jeszcze wszystko może się zdarzyć. Zwłaszcza, iż Nikaido nie wystąpi w Lahti w piątek, zatem jego przewaga nad Austriakiem prawdopodobnie się zmniejszy. Pytanie tylko, o ile.
Jednak niezależnie od tego, czy Nikaido ukończy sezon Pucharu Świata na podium, i tak będzie to jego najlepszy rok w karierze. Podobnie jak Kacper Tomasiak, Japończyk opuścił igrzyska olimpijskie z aż trzema zdobytymi medalami, co jest fenomenalnym wyczynem. Najpierw wywalczył brąz na skoczni normalnej. Następnie dołożył kolejne trzecie miejsce, tym razem w konkursie drużyn mieszanych, a później został wicemistrzem olimpijskim na skoczni normalnej.

10 godzin temu













