Kacper Tomasiak po srebrze na skoczni normalnej wywalczył brązowy medal olimpijski na obiekcie dużym w Predazzo. To kolejna sensacja, którą sprawił nasz 19-letni debiutant na igrzyskach!
REKLAMA
Zobacz wideo Kacper Tomasiak – cała prawda o wicemistrzu olimpijskim
W poniedziałek na skoczni normalnej Tomasiak potwierdził formę z treningów i pewnie wywalczył sobie wicemistrzostwo olimpijskie. Natomiast w sobotę zaskoczył wszystkich. W czwartek i piątek na treningach był daleko od czołówki. Aż tu nagle przed samym konkursem zajął trzecie miejsce w serii próbnej, po czym w zawodach był czwarty w pierwszej serii, a w rundzie finałowej wskoczył na podium!
Z Tomasiakiem w takiej formie i z drugim skoczkiem w rosnącej dyspozycji Polska może mieć jeszcze jeden medal! W poniedziałek na dużej skoczni w Predazzo odbędzie się konkurs duetów. Trener Maciej Maciusiak jeszcze nie podał składu, ale zasugerował, iż razem z Tomasiakiem najpewniej wystąpi Paweł Wąsek.
W sobotnich zawodach indywidualnych Wąsek wypadł znacznie lepiej niż Kamil Stoch. Paweł zajął 14. miejsce. Miał notę 265,9 pkt. Natomiast Kamil był 31. i miał notę 248,3 pkt. Punkty Wąska zsumowane z notą Tomasiaka (291,2 pkt) dawałaby Polsce 557,1 pkt, gdyby obaj powtórzyli swoje wyniki w poniedziałek. I – jak pokazują wyliczenia, które gwałtownie na platformie X opublikował Adam Bucholz ze Skijumping.pl – to by nam dawało czwarte miejsce ze stratą zaledwie 2 pkt do trzeciej Norwegii.
Te wyniki mówią jasno, iż polski duet stać na walkę o olimpijski medal! Ktoś powie, iż to się raczej nie wydarzy? Cóż, podobnie myśleliśmy przecież przed konkursami indywidualnymi. A już zwłaszcza przed tym, w którym Tomasiak zdobył brąz.

2 godzin temu











