Przełamanie wychowanka Polonii. Otworzył swoje konto w Belgii

3 dni temu

Pierwszy raz od czasu przenosin za granicę wychowanek Polonii Warszawa wpisał się na listę strzelców. Co więcej, już 120 sekund później miał na koncie dublet. Jego drużyna zmierza w kierunku szybkiego powrotu do elity. Ostatni raz dwukrotnie w jednym meczu do siatki trafił w spotkaniu, które przybliżyło Czarne Koszule do drugiej ligi.

Wychowanek poszedł w świat

Latem 2025 roku Konwiktorską pierwszy raz w karierze opuścił Krzysztof Koton. Wychowanek Polonii Warszawa za nieujawnioną kwotę przeniósł się do belgijskiego Dender. Z seniorskim zespołem Czarnych Koszul związany był od sezonu 2021/22. Już w pierwszym w dorosłej piłce awansował z Polonią do drugiej ligi, a rok później na zaplecze Ekstraklasy. Tak wysoko Polonia od czasu upadku z 2013 roku nie grała. w okresie 2024/25 Koton dotarł z Czarnymi Koszulami do baraży o awans, ale w półfinale górą była Wisła Płock.

W seniorach zaliczył 131 występów, z czego 95 w podstawowym składzie. Strzelił w nich dwanaście goli i dorzucił dziewięć asyst. Najwięcej eksploatowany był w pierwszym sezonie Czarnych Koszul na zapleczu Ekstraklasy. Zaliczył w nim ponad 2600 minut, co było drugim wynikiem w zespole. Do Belgii przenosił się po wyrównaniu swego najlepszego dorobku strzeleckiego w sezonie. W rozgrywkach 2024/25 zdobył cztery bramki (po dwie w Betclic 1. Lidze i Pucharze Polski), co było wyrównaniem wyniku sprzed trzech lat.

Krzysztof Koton przenosi się na zasadzie transferu definitywnego do belgijskiego FCV Dender EH. Krzysiek, dziękujemy za Twój wkład w powrót naszego klubu na poziom 1. Ligi, wszystkie bramki, występy i zostawianie zawsze Czarnego Serca na boisku. Do zobaczenia na K6 i powodzenia w dalszej karierze!

https://t.co/VbvdGKziKc

— Polonia Warszawa (@Polonia1911) July 15, 2025

W drugiej lidze idzie lepiej

Długo na najwyższym szczeblu Warszawianin nie pograł, bowiem Dender w poprzednim sezonie pożegnało się z Jupiler Pro League. Sezon zasadniczy zakończyło na ostatnim miejscu, jednak mogło jeszcze utrzymać się poprzez baraże. Tam jednak przegrało 2:3 dwumecz z bijącym się o awans Lommel. To, iż Polak długo w elicie nie pograł ma podwójne znaczenie, ponieważ na boisku spędził ledwie 370 minut…

Zaliczył raptem 13 występów na 41 możliwych, z czego dwa w podstawie i to dopiero w maju. Aż 20 spotkań swojego zespołu przesiedział na ławce.

Po spadku stał się członkiem wyjściowej jedenastki. W tym sezonie nie zagrał tylko w Pucharze Belgii z trzecioligowcem. Dender wygrało tam aż 6:0. W lidze natomiast wystąpił we wszystkich siedmiu meczach i za każdym razem wychodził na murawę od pierwszej minuty. Spędził na niej aż 93% możliwego czasu. Na początku września miał pierwszy bezpośredni udział przy golu Dender po dograniu z rzutu wolnego. Tydzień później dołożył asystę z rezerwami Gentu – także po stałym fragmencie.

FT | Een 4⃣e overwinning op rij voor FC Dender! #GNTDEN https://t.co/WxGoi7Lc7i

— DAZN België (@DAZN_BENL) September 11, 2026

W pierwszym po przerwie reprezentacyjnej meczu Dender ograł 3:0 drużynę Club Brugge U23. Scena w spotkaniu z rezerwami mistrza Belgii należała do Kotona. W 23. minucie dał kolegom prowadzenie, a już 120 sekund miał już na koncie dublet. To jego pierwszy od czerwca 2022 roku i pamiętnego dla fanów Polonii meczu z Legionovią.

FT | FC Dender wint van Club NXT dankzij 2⃣ goals van Krzysztof Kotoń! https://t.co/N08LEJh3Ie

— DAZN België (@DAZN_BENL) October 9, 2026

Na wpisanie się na listę strzelców czekał zaś od marca 2025 roku i wygranego 4:2 starcia z Chrobrym. Dzięki tej wygranej Dender wskoczyło na pierwsze miejsce w tabeli Challenger Pro League. Swojego meczu nie rozegrało jednak jeszcze Beerschot, które także po sześciu kolejkach miało na koncie 15 punktów. Kolejny ligowy mecz Dender rozegra za dwa tygodnie, ponieważ w następny weekend walczyć będzie o 1/8 Pucharu Belgii.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Skandaliczne sceny na meczu w Markach. Piłkarze bali się wyjść z szatni
Polonia reaguje na skandal w Markach. Jest oficjalne oświadczenie
Oto najdłuższa budowa stadionu w Polsce. Od obietnicy minie zaraz 20 lat

fot. Newspix

Idź do oryginalnego materiału