Adam Buksa początek tego roku miał kompletnie stracony. Z powodu kontuzji łydki opuścił sześć meczów i do gry wrócił dopiero w lutym. Grał jednak krótko i bez błysku. W końcu jednak nadeszło przełamanie. W poniedziałek Polak nareszcie trafił do siatki.
REKLAMA
Zobacz wideo Kosecki o transferze Kapuadiego: To po prostu pokaz siły Widzewa. Ale przepłacili
Jest przełamanie reprezentanta Polski. Buksa z golem w Serie A
W domowym meczu z Fiorentiną 29-latek zameldował się na murawie dopiero w 68. minucie. Zastąpił strzelca bramki na Keinana Davisa. Daną przez trenera szansę wykorzystał, choć trzeba było na to dość długo czekać. Wielki dla niego moment nastąpił w 94. minucie.
Wtedy to Buksa otrzymał podanie głową od Lennona Millera. Wygrał pojedynek o piłkę z Daniele Ruganim, wpadł w pole karne i oddał strzał. Uderzył technicznie przy dalszym słupku, nie dając żadnych szans bramkarzowi. Dla Polaka była to niezwykle ważna bramka. Czekał na nią od października zeszłego roku. Wtedy to trafił w spotkaniu z Lecce wygranym przez Udinese 3:2. W sumie na listę strzelców wpisał się dopiero po raz drugi w rozgrywkach Serie A.
Dla rozstrzygnięcia tego spotkania gol Buksy nie miał jednak większego znaczenia. Padł bowiem, gdy na tablicy wyników było już 2:0. Polak powiększył jedynie rozmiary zwycięstwa. Wcześniej Davida de Geę pokonywali Christian Kabasele oraz wspomniany Davis. Poza Buksą na boisku pojawił się też inny Polak - Jakub Piotrowski, który rozegrał 73. minuty.
Dzięki wygranej w tabeli ligi włoskiej Udinese zajmuje 10. miejsce z dorobkiem 35 punktów. Fiorentina jest 16. (24 punkty). Liderem pozostaje Inter Mediolan z 67 punktami. Nad drugim AC Milanem ma aż 10 oczek przewagi.

2 godzin temu









![Zbierali bezcenne szlify w swojej piłkarskiej przygodzie [WYNIKI]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/03/645152540_10215267078708178_4859942072133496560_n.jpg)




