Reprezentacja Polski kobiet pod wodzą selekcjonera Arne Senstada przegrała ze Słowenią (28:29) na otwarcie towarzyskiego turnieju w czeskim Chebie. W piątek Biało-Czerwone zmierzą się z gospodyniami (o godz. 18.00), a wszystkie mecze dostępne są za pośrednictwem oficjalnej platformy Czeskiej Federacji Piłki manualnej pod adresem hazena.tv.
Słowenia – Polska 29:28 (14:16)
Polska: Płaczek, Zima, Wdowiak – Gadzina, Noga, Kobylińska, Górna, Rosiak, Przywara, Więckowska, Balsam, Pankowska, Granicka, Michalak, Zimnicka, Kochaniak, Uścinowicz, Jureńczyk.
Słowenia: Vuk, Vojnovic, Dajic – Juric, Novak, E. Abina, A. Abina, Stanko, Kogovsek, Fegic, Ljepoja, Zulic, Bajc, Stukelj, Copi, Vukovic, Puncer, Markovic.
Po kilku miesiącach przerwy reprezentacja Polski kobiet wróciła do międzynarodowej rywalizacji. Biało-Czerwone po raz ostatni zagrały w kwietniu, a od czwartku przygotowywały się w Szczyrku do turnieju w Chebie.
W środę Polki zmierzyły się ze Słowenią, rozpoczynając pierwszy międzynarodowy sprawdzian w okresie 2026/2027 i kolejny etap przygotowań do grudniowych mistrzostw Europy, które po raz pierwszy w historii odbędą się także w Polsce.
Arne Senstad zabrał do Czech 18 zawodniczek i wszystkie znalazły się w środę w meczowym protokole. Dla Dominiki Więckowskiej i Zuzanny Zimnickiej spotkanie było szansą na debiut w seniorskiej reprezentacji, Karolina Jureńczyk i Daria Przywara walczyły o pierwsze bramki w kadrze, a Magda Balsam polowała na 300. trafienie w biało-czerwonych barwach.
Słowenki to także zespół z doświadczeniem na najważniejszych międzynarodowych turniejach. W ostatnich latach wystąpiły one na mistrzostwach świata (11. miejsce), igrzyskach olimpijskich (11. miejsce) i EURO (10. miejsce). W ich składzie nie zabrakło uznanych zawodniczek, w tym kapitan Tjašy Stanko, która tego lata przeniosła się do Győri Audi ETO KC, finalisty poprzedniej edycji Ligi Mistrzyń.
W naszym zespole od pierwszej minuty między słupkami stanęła Paulina Wdowiak, a w ataku rozpoczęły Daria Michalak, Aleksandra Rosiak, Karolina Kochaniak, Monika Kobylińska, Magda Balsam i Patrycja Noga. W obronie na środku meldowała się debiutująca w kadrze Dominika Więckowska.
Początek należał do bramkarek obu zespołów, a jako pierwsza skuteczna była Aleksandra Rosiak. Słowenki gwałtownie jednak odpowiedziały i w kolejnych minutach przejęły inicjatywę, prowadząc 5:3 w 8. minucie. Biało-Czerwone w grze utrzymywała jednak bardzo dobrze dysponowana rzutowo Rosiak.
W 9. minucie Magda Balsam doprowadziła do wyniku 5:6, zdobywając jednocześnie swoją 300. bramkę w reprezentacji Polski. Chwilę później wyrównała Daria Michalak i od tego momentu spotkanie toczyło się niemal bramka za bramkę, choć z minimalną przewagą Słowenek.
Przy stanie 9:9 w 17. minucie o czas poprosił Arne Senstad, a na parkiecie pojawiły się m.in. Karolina Jureńczyk i Adrianna Górna. Zmiany przyniosły efekt – najpierw Patrycja Noga wyprowadziła Polki na 10:9, a chwilę później Jureńczyk zdobyła swoją pierwszą bramkę w seniorskiej reprezentacji (11:9). Kolejne trafienia skutecznych w kontrach Górnej i Michalak pozwoliły Biało-Czerwonym odskoczyć choćby na 15:11. Polki poprawiły grę w obronie, a dodatkowo kilka ważnych interwencji zanotowała Wdowiak. Słowenki w samej końcówce zmniejszyły jednak straty i do przerwy Polki prowadziły 16:14.
Po zmianie stron Polki długo utrzymywały kilkubramkową przewagę. W bramce Wdowiak zastąpiła Barbara Zima, a Biało-Czerwone przez cały czas kontrolowały przebieg spotkania. W 40. minucie prowadziły 23:19. Niepokój mogła jednak wzbudzić kontuzja Karoliny Kochaniak, która musiała opuścić parkiet. Z czasem Słowenki zaczęły też odrabiać straty i w 49. minucie zbliżyły się na 23:24. W obu zespołach pojawiło się w tym czasie więcej błędów, ale w naszym zespole błyszczała Daria Michalak, która wyszła na czoło w klasyfikacji najskuteczniejszych i została wybrana później MVP meczu w naszych barwach.
W 52. minucie Słowenki dopięły swego i doprowadziły do remisu 26:26, zapowiadając nerwową końcówkę. Przez kolejne cztery minuty żadna z drużyn nie potrafiła znaleźć drogi do bramki. Wreszcie Słowenki przełamały impas i objęły prowadzenie 27:26, ale niezawodna tego dnia Daria Michalak gwałtownie doprowadziła do wyrównania. Chwilę później rywalki ponownie wyszły jednak na prowadzenie, wykorzystując rzut karny.
Polki odpowiedziały świetną akcją, którą wykończyła z koła Patrycja Noga, doprowadzając do remisu 28:28. Do końca pozostawały dwie minuty. O czas poprosił trener Słowenek, a chwilę później jego zespół ponownie objął prowadzenie 29:28. Biało-Czerwone miały jeszcze 30 sekund na odpowiedź, ale popełniły błąd w ataku i nie zdołały doprowadzić do wyrównania. Słowenia wygrała 29:28.
Środowe spotkanie ze Słowenią było pierwszym z trzech meczów Polek w Chebie. Kolejne starcie czeka je w piątek z Czechami (25 września o godz. 18.00), a rywalizację zamkną w niedzielę meczem z Norwegią B (27 września o godz. 13.00). Wszystkie mecze są dostępne na żywo za pośrednictwem oficjalnej platformy Czeskiej Federacji Piłki manualnej pod adresem hazena.tv.
fot. Adéla Kvapilová / Czech Handball

2 godzin temu



![Słowenia pokonuje Belgię. Oto rywal polskich siatkarzy w półfinale ME [WIDEO]](https://i.iplsc.com/-/000NBRGGEBGB9BR0-C461.jpg)









