Lider wprost po meczu
Polonia Piła nie dała żadnych szans rywalom i zdecydowanie pokonała Moonfin Magnus Ostrów Wielkopolski 57:32. Jednym z liderów gospodarzy był Adrian Cyfer, który zakończył zawody z dorobkiem 10+1.
Po meczu sporo mówiło się o stanie toru w Pile, na który narzekali zawodnicy drużyny gości. Z taką opinią nie zgodził się jednak Cyfer.
– Tor był pilski, trenowaliśmy na takim i wiedzieliśmy, czego się spodziewać. Mamy bardzo dobrą komunikację w zespole, trener zwykle wypuszcza mnie na próbę toru, a potem przekazuję informacje wszystkim – podkreślił zawodnik Polonii.
Gospodarze od początku kontrolowali przebieg spotkania, a jednym z kluczowych elementów ich przewagi były starty.
– Pokazaliśmy, iż potrafimy się gwałtownie odnaleźć i wygrywać starty. Dzisiaj to tak naprawdę 50 procent sukcesu do wygrania biegu i to bardzo nam pomogło – dodał.
Kolejne wyzwania przed beniaminkiem
Zawodnik odniósł się także do kolejnego wyzwania, jakie czeka pilan. W następnym meczu wyjazdowym Polonia Piła zmierzy się w Krośnie, gdzie tor uchodzi za jeden z najdłuższych i najbardziej wymagających w Polsce.
– Na pewno będziemy się przygotowywać na dłuższym torze. Plan poznamy, ale na pewno nie będziemy trenowali u siebie, bo wiadomo – Krosno jest długim torem, najdłuższym w Polsce, także musimy „połapać” inne kąty. Taki jest założony plan – zaznaczył Cyfer.
Pewne zwycięstwo nad zespołem z Ostrowa Wielkopolskiego to wyraźny sygnał, iż pilanie są w dobrej formie, jednak prawdziwym sprawdzianem może okazać się właśnie starcie w Krośnie. Spotkanie wyjazdowe dla podopiecznych Norberta Kościucha zaplanowane jest na niedzielę 3 maja o godz. 15:15.
Adrian Cyfer (Polonia Piła)













