
PRIME SHOW MMA na szczycie oglądalności w znanym serwisie streamingowym. KSW było zmuszone zmienić strategię?
Przy okazji ostatniej gali organizowanej przez federację KSW mieliśmy do czynienia z freakowym zestawieniem. Jego ogłoszenie wywołało burzę, ale przede wszystkim zdziwienie. Mało kto bowiem się spodziewał takiego ruchu ze strony KSW, biorąc pod uwagę ich poprzednie stanowiska w tej sprawie.
Walka Adama „AJ” Josefa z Piotrem Liskiem na gali XTB KSW 113 była jednym z tych pojedynków, które od początku zapowiadały się bardziej jako widowisko niż sportowa wojna na wyniszczenie. Zestawienie influencera i freak fightera z utytułowanym lekkoatletą wzbudzało ogromne emocje i ciekawość kibiców.
Pytanie było jedno: czy doświadczenie AJ’a w klatce wystarczy, by zatrzymać Piotra Liska, który na koncie ma wygraną z „Daro Lwem”… Od pierwszych sekund było widać, iż AJ czuje się w klatce znacznie swobodniej. gwałtownie skracał dystans, wywierał presję i zmuszał Liska do reakcji, zamiast pozwolić mu poukładać walkę. Piotr Lisek próbował odpowiadać, jednak brak doświadczenia w zwarciu i defensywie gwałtownie dał o sobie znać. najważniejszy moment przyszedł bardzo gwałtownie – potężne kolano AJ-a trafiło celu, po czym poszła krótka, ale brutalna seria ciosów. Sędzia nie miał wątpliwości i przerwał pojedynek, nie mogło być inaczej. AJ zanotował efektowne zwycięstwo, potwierdzając, iż klatkowe obycie robi ogromną różnicę.
- ZOBACZ TAKŻE: Materla poznał rywala na galę Oktagon w Polsce? Pojawiło się konkretne nazwisko
W związku z tak nieoczekiwanym angażem byłych zawodników FAME zaczęły pojawiać się głosy, jakoby nie do końca wynikał on z chęci KSW. Mieliśmy do czynienia ze spekulacjami à propos tego, iż była to kwestia swego rodzaju nacisku ze strony stacji Canal+, która aktualnie współpracuje z organizacją Martina Lewandowskiego i Macieja Kawulskiego.
PRIME przebiło KSW?
Współpraca Canal+ z KSW ma charakter strategiczny i długofalowy. Stacja została głównym i wyłącznym partnerem medialnym największej polskiej organizacji MMA, dzięki czemu gale KSW są regularnie transmitowane w telewizji oraz w serwisie streamingowym Canal+. Większość wydarzeń dostępna jest w ramach pakietu sportowego, a tylko najważniejsze gale trafiają do systemu PPV. To umowa, która stawia na sportowy poziom, wysoką jakość realizacji i szeroką dostępność dla kibiców.
Canal+ współpracuje również z freak fightową organizacją PRIME SHOW MMA. W tym przypadku ma to ciut bardziej elastyczny charakter. Canal+ udostępnia transmisje gal freak fightowych, najczęściej w modelu PPV. Bez rozbudowanej oprawy studyjnej, ale z naciskiem na samą transmisję, jest to ukłon w stronę młodszej widowni, którą interesuje głównie rozrywka.
- ZOBACZ TAKŻE: Mateusz Gamrot po wielkich zmianach. Jasny cel na 2026 rok
Jak się rzekomo okazuje – PRIME podobno osiąga znacznie lepsze rezultaty od federacji KSW. Niewątpliwie łączyłoby się to ze spekulacjami odnośnie angażu freak fighterów przez tę federację.
Po ostatniej naszej gali, bo my również współpracujemy z Canal+, byliśmy najlepszym produktem sportowym w Canal+. Zrobiliśmy lepszy wynik niż FAME w Canal+, przebiliśmy KSW ku*wa trzykrotnie. No i oni wezwali na dywanik i słuchajcie, no musicie coś zrobić, bo PRIME robi takie liczby, musicie coś wymyślić. No i pewnie przez to się to wzięło. Zrobili to chaotycznie, po omacku – jakieś AJ z Liskiem…
– oznajmił Arkadiusz Tańcula na kanale „Żurnalista”.
Arkadiusz Tańcula odgrywa kluczową rolę jako jeden z włodarzy PRIME SHOW MMA. To on odpowiada za medialny rozgłos federacji, budowanie narracji wokół gal oraz dobór zawodników, którzy gwarantują emocje i zainteresowanie kibiców. Tańcula skutecznie łączy świat freak fightów z twardym marketingiem i kontrowersją, stanowiąc o aktualnej sile federacji, która stawia się w roli „ostatniego bastionu polskich freak fightów”. Informacje, którymi się podzielił, jak najbardziej mogły się znaleźć w jego posiadaniu.

2 godzin temu














