PRIME 17: Muran pokonał Rashida. Hooligan Style zakończyło się decyzją

2 godzin temu
Zdjęcie: PRIME-17-Muran-pokonal-Rashida.-Hooligan-Style-zakonczylo-sie-decyzja


Za nami historyczny pojedynek na gali PRIME Show MMA 17. W Częstochowie po raz pierwszy zobaczyliśmy walkę rozegraną w formule Hooligan Style, której pomysłodawcą był Jacek Murański.

Początkowo przeciwnikiem „Murana” miał być Marcin Najman. Kontuzja wyeliminowała jednak samozwańczego „Cesarza freak fightów” z udziału w gali, a organizacja gwałtownie znalazła zastępstwo w osobie Rashida Azzaieva. Między zawodnikami błyskawicznie zrobiło się gorąco, głównie za sprawą nagrania opublikowanego przez Rashida, które wywołało ogromne kontrowersje i stało się jednym z najczęściej komentowanych tematów przed PRIME MMA 17. Niezależnie od intencji jego autora, wielu kibiców i uczestników wydarzenia zgodnie podkreślało, iż pewnych granic nie powinno się przekraczać.

Cała sytuacja doprowadziła do jeszcze większego zainteresowania nową formułą pojedynku. Hooligan Style reklamowano jako rozwiązanie inspirowane kibicowskimi ustawkami. Walka toczyła się głównie w stójce, jednak po posłaniu przeciwnika na deski zawodnik otrzymywał kilka dodatkowych sekund na próbę zakończenia starcia. Jacek Murański od tygodni zapowiadał, iż zamierza wymierzyć Azzaievowi sprawiedliwość za wszystko, co wydarzyło się przed galą.

PRIME 17: Muran vs Rashid – relacja z walki

RUNDA 1. – Murański od razu rozpoczął pogoń za Rashidem. Rashid był w małych tarapatach, ale na ogień odpowiedział ogniem! Chwilę później bodaj pokazał środkowe palce. Azzaiev pokazał „Muranowi”, iż ten łatwo mieć nie będzie. Rashid szarżował, Murańskiemu wypadła szczęka. „Muran” ciężko dyszał z każdą kolejną sekundą, a Rashid wręcz chciał wyciągnąć go na głębokie wody. Azzaiev skupił się na kontrach, ale wręcz ze śmiechem reagował na ofensywę Murańskiego.

RUNDA 2. – Murański zajął środek klatki, ale lepszej pozycji mu to nie zapewniło. Rashid zaatakował jako pierwszy. „Muran” skupił się na kontrach, ale te były bite z miejsca. Murański rzucał cepy, gdy tylko Rashid zbliżał się w zasięg, choć kilka z tego wynikało. Rashid trafiał pojedynczymi ciosami i panował nad sytuacją. „Muran” coraz ciężej dyszał, ale Azzaiev kończył rundę z opuszczonymi rękoma.

RUNDA 3. – Rashid straszył atakami, by wywołać ofensywę Murańskiego. Pan Jacek rzucił się z salwą ciosów, Rashid uciekł mu z siatki, co oczywiście poskutkowało sugestywnym gestem „Murana”. Rashid był oszczędny w ofensywie, Murański zaś bił i po dołach i po głowie. „Muran” rzucił lewy cep, ale przeciął on powietrze. Sędzia ponaglił zawodników, by odpalili się z atakami. Lepiej jego sugestii posłuchał pan Jacek, który atakował i podłączył Rashida. Azzaiev został zamknięty na siatce, ale Murański nie zdołał go tam skończyć.

Wynik: Jacek Murański wygrał przez niejednogłośną decyzję sędziów.

Idź do oryginalnego materiału