PRIME 16: Daro Lew rozbił Bad Boy Juniora w boksie

2 godzin temu
Zdjęcie: PRIME-16-Daro-Lew-rozbil-Bad-Boy-Juniora-w-boksie


W jednym z pojedynków gali Prime Show MMA 16 do klatki weszli Marek Franek oraz Dariusz Kaźmierczuk.

„Daro Lew” wrócił do rywalizacji po niedawnym występie na gali FAME MMA, gdzie błyskawicznie, bo w zaledwie kilkadziesiąt sekund, musiał uznać wyższość Emila Guza. Kolejna porażka powiększyła jego niekorzystny bilans, jednak doświadczenie zdobyte w klatce wciąż pozostawało jego atutem. Pojedynek z debiutantem był dla niego szansą na przełamanie i powrót na zwycięską ścieżkę.

Po drugiej stronie stanął „Bad Boy Junior”, jeden z wypromowanych przez Denisa Załęckiego. Franek dał się wcześniej poznać głównie w Internecie, jednak jego wystąpienia medialne przed galą nie należały do najbardziej wyrazistych. Wielu zastanawiało się, jak poradzi sobie z presją pierwszego pojedynku i czy przełoży swoje zapowiedzi na realne działania w klatce.

Starcie zapowiadało się jako konfrontacja doświadczenia z niewiadomą. Z jednej strony ograny Kaźmierczuk, z drugiej debiutujący Franek, który miał coś do udowodnienia. najważniejsze pytanie brzmiało, czy „Bad Boy Junior” udźwignie ciężar debiutu i pokaże pełnię swoich możliwości w bezpośrednim starciu.

PRIME 16: Daro Lew vs Bad Boy Jr. – relacja

Panowie badawczo rozpoczęli walkę. Daro Lew czaił się na kontrę, ale pierwszy sierp należał do rywala. Bad Boy Junior wskoczył z kombinacją, ale był niezwykle elektryczny. Daro Lew stoicko wyczekiwał swojej szansy, trafił Franka i powalił go ciosami na siatce. Marek Franek ponownie rzucił się z kilkoma ciosami, ale po kontrze ponownie był liczony. Daro Lew doskoczył, ładował ile sił w pięściach i szukał nokautu.

Daro Lew w drugiej rundzie kiwał Marka Franka, bawił się z nim wręcz w klatce. młody Bad Boy raz jeszcze był liczony. Szukał ofensywy z doskoku, ale ta taktyka mogłaby działać, gdyby Kaźmierczuk był dużo lżejszy. Franek poleciał na deski jednocześnie po potknięciu i uderzeniu, ale był liczony, przez co musiał ustrzegać się przed trzecim nokdaunem. Franek klinczował i dużo biegał po klatce. Daro Lew prowokował Bad Boya Juniora nastawiając się częścią, gdzie plecy kończą swą szanowną nazwę.

Prowadzący na kartach punktowych Daro Lew zasłaniał się przed pierwszymi atakami Bad Boya Juniora. Odwinął się z kontrą i powalił go kolejnym ciosem! Franek dużo krążył, ale musiał szukać kończącego uderzenia. Bad Boy Jr. rzucił backfistem, przez co stracił jeszcze punkt. Marek Franek niemrawo, aczkolwiek próbował do końca ustrzelić Daro Lwa, co jednak mu się nie udało.

WYNIK: Daro Lew wygrał jednogłośną decyzją sędziów.

Idź do oryginalnego materiału