Prezydent chce iść do aresztu. Nitras nie wytrzymał i grzmi w Sejmie

19 godzin temu
Zdjęcie: zrzut ekranu z https://x.com/SlawomirNitras/status/1907786173088473255


- Nigdy nie byłem w więzieniu, idę więc pierwszy raz. Będzie to pewien symbol, który pozwoli władzom, decydentom, posłom zająć się zmianami w prawie - powiedział Paweł Maj, prezydent Puław, który ma zamiar odsiedzieć kilka dni w areszcie w związku z wielkim zamieszaniem wokół Orlika. Na sytuację zareagował minister sportu i turystyki Sławomir Nitras.
Paweł Maj, prezydent Puław, znalazł się na ustach całej Polski po tym, jak zadeklarował odbycie kary pięciu dni aresztu (licząc od 7 kwietnia). Poszło o Orlik przy jednej ze szkół - z powodu skarg na hałas obowiązywał tam sądowy zakaz korzystania z obiektu po godzinach lekcyjnych, niezdjęty choćby po tym, jak miasto postawiło ekrany akustyczne. Sąd nałożył na miasto grzywnę 5 tys. zł, której ono nie zapłaciło, a Maj zapowiedział stawienie się do Zakładu Karnego w Opolu Lubelskim.


REKLAMA


Zobacz wideo Kto będzie rywalem Cezarego Kuleszy? "Członek zarządu z zarzutami prokuratorskimi"


- Wybrałem areszt, idę z podniesioną głową. Nigdy nie byłem w więzieniu, idę więc pierwszy raz. Będzie to pewien symbol, który pozwoli władzom, decydentom, posłom zająć się zmianami w prawie. 2700 jest Orlików, 2700 takich spraw może być w Polsce - powiedział prezydent Puław (cytat za: Gazeta.pl). I dodał, iż "zapłacenie przez miasto grzywny za to, iż dzieci mogą ćwiczyć na przyszkolnym boisku, byłoby usankcjonowaniem niesprawiedliwości", a na czas pobytu za kratkami ma wziąć urlop. - Z własnej kieszeni opłacam czynności komornicze i pobyt w areszcie - oznajmił. Jaki będzie finał tej sprawy?


Sławomir Nitras komentuje głośną sprawę z Puław. Apeluje do Pawła Maja
W czwartek głos zabrał minister sportu i turystyki Sławomir Nitras. - Nie pozwolimy już więcej zamknąć żadnego Orlika czy boiska w Polsce - oznajmił na mównicy sejmowej, a następnie podziękował za współpracę minister klimatu i środowiska Paulinie Hennig-Klosce Przy czym?


- Przygotowaliśmy rozwiązanie prawne. W ciągu miesiąca zmienimy prawo tak, iż żaden pisowski działacz więcej nie zlikwiduje obiektu sportowego. Nigdy więcej żaden orlik i żaden obiekt sportowy nie zostanie zamknięty - zapowiedział. Po czym odniósł się do sytuacji w Puławach. - Doprowadzimy do otwarcia tego obiektu. A pana prezydenta proszę o współpracę, bo ten problem da się rozwiązać. Włącznie z tym, iż nie musi on stawiać się do aresztu, tylko musi nam pomóc, a nie robić demonstracje - stwierdził Nitras.
Zobacz też: WADA przekazuje ważne wieści ws. Bańki. Wszystko jasne


Deklaracja Pawła Maja spotkała się z wieloma pozytywnymi komentarzami. A część mieszkańców zapowiedziała choćby stawienie się pod bramami zakładu karnego 7 kwietnia o godz. 10:00, aby wyrazić solidarność z politykiem. Chociaż po zapowiedziach Nitrasa nie można wykluczyć innego, bardziej kompromisowego finału sprawy.
Idź do oryginalnego materiału