Prezes Arki reaguje na zniszczenie kibicowskiego muralu. Zapowiada odmalowanie

5 dni temu

Prezes Arki Gdynia Wojciech Pertkiewicz potępił zniszczenie wielkiego muralu klubowych kibiców na Obłużu i zapowiedział jego odmalowanie. Malowidło miało około 340 metrów i przez lata stało się rozpoznawalnym elementem dzielnicy.

Źródłem reakcji jest publiczny wpis Wojciecha Pertkiewicza z 5 września. Dokumentujący materiał ukazał się o 14:34. Prezes nazwał działanie żenującym i prymitywnym oraz podkreślił, iż mural powstał legalnie.

Sprawa wykracza poza zwykłą kibicowską zaczepkę

Nagranie pokazujące zamalowanie dużej części muralu przez osoby identyfikowane jako sympatycy Lechii Gdańsk gwałtownie zaczęło krążyć w sieci. W derbowej rywalizacji prowokacje nie są nowością, ale tutaj doszło do ingerencji w dzieło tworzone przez kilka pokoleń kibiców i obecne w przestrzeni publicznej od wielu lat.

Pertkiewicz zwrócił uwagę właśnie na ciągłość projektu. Mural nie był jednorazową oprawą meczową, ale pracą, przy której spotkali się starsi i młodsi sympatycy Arki. Deklaracja odmalowania ma więc znaczenie większe niż naprawa farby na murze: jest zapowiedzią odbudowania lokalnego symbolu.

Kluby powinny pilnować temperatury derbów

Arka i Lechia występują w tej chwili w I lidze, a bezpośrednie spotkanie zaplanowano na październik. Takie incydenty zwiększają napięcie na długo przed pierwszym gwizdkiem. Odpowiedzialność klubów nie polega na kontrolowaniu wszystkich zachowań kibiców, ale na jasnym oddzielaniu rywalizacji od niszczenia cudzej pracy.

Arka ma za sobą okres dużych zmian sportowych. Wcześniej opisywaliśmy szeroką przebudowę kadry gdynian oraz wcześniejszy spór wywołany komunikacją w mediach społecznościowych.

Co dalej z muralem Arki?

Na dziś konkretna jest deklaracja prezesa: dzieło ma zostać odmalowane. Nie podano terminu ani sposobu organizacji prac. Dopóki nie pojawią się dalsze komunikaty, nie należy przesądzać o odpowiedzialności konkretnych osób ani o ewentualnych konsekwencjach prawnych.

Klub może wesprzeć inicjatywę organizacyjnie i komunikacyjnie, ale sama odbudowa prawdopodobnie ponownie będzie miała charakter społeczny. Warto też zadbać o dokumentację legalności prac oraz uzgodnienia z właścicielem muru, aby kolejna odsłona projektu nie pozostawiała pola do formalnych sporów.

Najważniejszym sprawdzianem będzie reakcja środowiska przed derbami. Potępienie wandalizmu nie powinno przerodzić się w kolejną eskalację. Jasny komunikat obu klubów mógłby pokazać, iż sportowa wrogość ma granice, a rywalizacja nie daje prawa do niszczenia rzeczy ważnych dla lokalnej społeczności.

Dla klubu najrozsądniejszym ruchem będzie wsparcie legalnej odbudowy i jednoczesne obniżanie napięcia przed derbami. Mocna rywalizacja buduje zainteresowanie ligą. Niszczenie wieloletniej pracy kibiców nie dodaje jej jednak żadnej sportowej wartości.

Sprawa ma też lokalny wymiar, którego nie oddaje ligowa tabela. Mural był częścią krajobrazu Obłuża, więc jego odbudowa będzie wydarzeniem dla dzielnicy, nie tylko dla trybun. jeżeli akcja zostanie przeprowadzona otwarcie i bez odwetu, może stać się lepszą odpowiedzią niż kolejna internetowa prowokacja. To właśnie sposób reakcji zdecyduje, czy incydent zakończy się naprawą, czy rozpocznie następną rundę eskalacji. Najlepszym sygnałem byłaby spokojna, legalna odbudowa bez odwetowych działań.

Idź do oryginalnego materiału