Trzy dni temu, w noworocznym konkursie w Garmisch-Partenkirchen, Kacper Tomasiak był ósmy. I dzięki temu awansował na dziewiąte miejsce w klasyfikacji 74. Turnieju Czterech Skoczni. Teraz w Innsbrucku nasz niespełna 19-latek (urodziny będzie miał 20 stycznia) świetnie zaczął drugą, austriacką, połowę Turnieju.
REKLAMA
Zobacz wideo Niesamowity wyczyn Tomasiaka. Czekaliśmy na to 18 lat
Po skoku na 126 metrów Tomasiak był na dziewiątym miejscu po pierwszej serii. I utrzymywał dziewiąte miejsce w całym Turnieju Czterech Skoczni. Nic dziwnego, iż jego występ dał mnóstwo euforii trenerowi naszej kadry, Maciejowi Maciusiakowi. Kamera pokazywała nam nie tylko ładne, dalekie lądowanie Tomasiaka, ale też szkoleniowca, który szczęśliwy wymachiwał biało-czerwoną chorągiewką.
W rundzie finałowej na kultowej skoczni Bergisel startujący tam po raz pierwszy Tomasiak kapitalnie wytrzymał presję. Nie po raz pierwszy Kacper pokazał, iż znakomicie radzi sobie wtedy, gdy przychodzi mu potwierdzić wysokie miejsce zajmowane na półmetku zawodów. Tym razem po skoku na 127 m lider naszej kadry objął prowadzenie. A ostatecznie skończył konkurs na ósmym miejscu - w drugiej serii za Kacpra spadł piąty w połowie zawodów Jason Colby.
Konkurs w Innsbrucku wygrał niespodziewanie Ren Nikaido z notą 276,5 pkt. Na drugim miejscu uplasował się Domen Prevc (276 pkt), trzeci był Stephan Embacher.
Po sześciu z ośmiu serii konkursowych w ramach 74. Turnieju Czterech Skoczni Tomasiak zajmuje w nim dziesiąte miejsce, z minimalną - wynoszącą 0,6 pkt - stratą do dziewiątego Anze Laniska. O zachowanie pozycji w top 10 Turnieju Polak powalczy 6 stycznia w Bischofshofen.
Tomasiak goni wyczyn Domena Prevca
jeżeli Tomasiak skończy Turniej Czterech Skoczni w czołowej "dziesiątce", to będzie pierwszym od 2017 roku nastolatkiem w światowych skokach, który tego dokona. Wtedy na dziewiątym miejscu Turniej skończył Domen Prevc, mający wówczas 17,5 roku. Dziś Prevc jest zdecydowanym liderem 74. Turnieju Czterech Skoczni.
Słoweniec idzie po końcowy triumf. W Innsbrucku zajął drugie miejsce (wygrał Ren Nikaido, trzeci był Stephan Embacher). Ale po zwycięstwach w Oberstdorfie i Garmisch-Partenkirchen Prevc wypracował sobie bezpieczną przewagę nad resztą świata.
Niestety, poza Tomasiakiem, nie mamy nikogo innego w turniejowej czołówce. W Innsbrucku do drugiej serii poza Kacprem awansował jeszcze tylko Dawid Kubacki. On skończył zawody na 30. miejscu. To był pierwszy konkurs Kubackiego w trwającym Turnieju Czterech Skoczni – po niemieckiej części imprezy zmienił w kadrze zawodzącego Piotra Żyłę. W Innsbrucku zawiedli Kamil Stoch i Maciej Kot. Stoch przegrał w pierwszej serii rywalizację w parze KO z Austriakiem Ortnerem, a Kot – z Tomasiakiem. Obaj nasi przegrani skoczkowie wypali tak słabo, iż nie zmieścili się na liście pięciu szczęśliwych przegranych, którzy awansowali do drugiej serii. Ostatecznie Stoch swoje ostatnie w życiu (po sezonie skończy karierę) zawody na Bergisel skończył na 41. miejscu. Kot był kilka lepszy – 38.
Kolejny, ostatni już, konkurs w ramach 74. TCS-u odbędzie się 6 stycznia w Bischofshofen. Poprzedzą go kwalifikacje, zaplanowane na 5 stycznia. Transmisje w Eurosporcie i TVN-ie, relacje na żywo na Sport.pl.

20 godzin temu
![O której dzisiaj skoki narciarskie? Gdzie oglądać TCS? [TRANSMISJA NA ŻYWO]](https://bi.im-g.pl/im/ea/00/1f/z32506602IER,SKI-JUMPING-.jpg)






