Powód, dla którego każdy miliarder nagle chce mieć własną drużynę sportową

23 godzin temu

Los Angeles Lakers, mistrzowie Super Bowl Seattle Seahawks, część New York Yankees. Drużyny zmieniają się w szybkim tempie, co winduje wyceny do stratosferycznych wysokości. Jednym z powodów boomu sprzedaży, którego można się spodziewać, jest stale rosnąca liczba miliarderów dysponujących środkami na zakup drużyn. Większy popyt i ograniczona podaż drużyn przekładają się na wyższe ceny.

Ale eksperci podali również zaskakujący powód: sztuczną inteligencję. Uważa się, iż sport to inwestycja stosunkowo odporna na sztuczną inteligencję. Drużyny raczej nie zostaną zachwiane przez tę przełomową technologię, tak jak inne inwestycje.

„Założę się, iż szanse na to, iż za 100 lat będą tutaj Yankees, są większe niż na to, iż będzie tutaj IBM” – powiedział Sal Galatioto, czołowy bankier inwestycyjny w dziedzinie sprzedaży drużyn sportowych. Galatioto negocjuje umowy kupna drużyn lub udziałów w drużynach od 30 lat. Powiedział, iż nigdy nie miał tyle pracy.

„Ludzie nigdy nie kupowali drużyn dla pieniędzy” – powiedział. „Kupowało się je dla długoterminowego wzrostu wartości, satysfakcji ego i wartości wynikającej z niedoboru. Kupowało się je jak dzieła sztuki. Teraz są zabezpieczeniem przed rewolucją technologiczną”.

Istnieje wiele innych firm, które mogą być odporne na sztuczną inteligencję, a choćby czerpać korzyści z jej rozwoju, na przykład przedsiębiorstwa energetyczne, powiedział Victor Matheson, profesor ekonomii w College of the Holy Cross i ekspert w dziedzinie biznesu sportowego. Dodaje jednak, iż drużyny sportowe są o wiele „seksowniejsze”.

„Nikt nigdy nie marzył o byciu prezesem (firmy energetycznej) National Grid” – powiedział Matheson. „Ale każdy marzył o byciu właścicielem lub menedżerem Yankees”.

Gorączka złota jest namacalna

Właśnie w tym miesiącu były prezes Disneya Bob Iger i inwestor wysokiego ryzyka Josh Kushner zgodzili się kupić kontrolny pakiet akcji Lakers, w ramach umowy wyceniającej drużynę na rekordowe 12,5 miliarda dolarów. Fenway Sports Group, do którego należy również Boston Red Sox, podobno sprzedał 40% udziałów w klubie Premier League Liverpool konsorcjum, w którego skład wchodzi założyciel Amazona Jeff Bezos.

Inwestor kapitału podwyższonego ryzyka Joshua Kushner (po lewej) i były dyrektor generalny Disneya Bob Iger (po prawej) planują zakup Lakersów.

W zeszłym tygodniu Major League Baseball zatwierdziła sprzedaż San Diego Padres za 3,9 miliarda dolarów miliarderowi z branży private equity i jego żonie. To więcej niż 2,4 miliarda dolarów, które Steve Cohen, zarządzający funduszem hedgingowym, zapłacił za New York Mets w 2020 roku. Tymczasem National Football League zbliżyła się do zatwierdzenia rekordowej sprzedaży Seattle Seahawks za 9,6 miliarda dolarów. W piątek drużyny NBA Minnesota Timberwolves i WNBA Lynx zostały sprzedane w ramach transakcji szacowanej na kwotę 4,5 miliarda dolarów.

Najcenniejsza drużyna baseballowa, Yankees, zgodziła się w tym miesiącu na zastrzyk finansowy w wysokości 2,6 miliarda dolarów od Apollo Global Management, prywatnej firmy kapitałowej, w zamian za mniejszościowy udział w drużynie. Rosnące zainteresowanie inwestorów prywatnych drużynami sportowymi jest kolejnym sygnałem boomu zakupowego, powiedział Irwin Kishner, szef grupy prawa sportowego w kancelarii prawnej Herrick Feinstein.

„Z roku na rok (wyceny) zdają się rosnąć, dlatego myślę, iż inwestorzy z sektora private equity zaczęli dostrzegać wartość tej okazji” – powiedział Kishner.

Prawa medialne i zakłady sportowe napędzają wzrost

Wartość transmisji sportowych na żywo nigdy nie była wyższa. W dobie oglądania na żądanie, transmisje sportowe to jedna z niewielu rzeczy, które ludzie oglądają z reklamami. Pojawienie się serwisów streamingowych, takich jak Amazon, Apple i Netflix, tylko zwiększyło opłaty za prawa autorskie.

„Kto wie, jaka nowa technologia pojawi się w dystrybucji gier” – powiedział Galatioto. „Jeśli jesteś właścicielem treści, nie ma znaczenia, jak jest ona dystrybuowana”.

Zakłady sportowe, zalegalizowane decyzją Sądu Najwyższego z 2018 roku, cieszą się coraz większym zainteresowaniem, zwiększając oglądalność. Kiedy ludzie stawiają na wydarzenie, chętniej oglądają dwie drużyny, którymi w innych okolicznościach nie byliby zainteresowani.

„Możemy mieć choćby miliard dolarów rocznie z hazardu przekazywanego drużynom i ligom” – powiedział Matheson, dodając do tego nową grupę sponsorów. „Istnieje też przekonanie, iż osoby, które częściej grają, chętniej oglądają, co oznacza więcej kibiców na trybunach i więcej widzów przed telewizorami”. Na koniec należy wspomnieć, iż drużyny sportowe są towarem ograniczonym — liczba dostępnych na sprzedaż drużyn jest ograniczona.

Niektóre, jak Padres, trafiają na giełdę dopiero po śmierci właściciela. Ale są też drużyny, takie jak New York Giants z NFL, będące pod kontrolą rodziny Mara od ponad wieku, które są gotowe sprzedać część swojego zespołu.

Sprzedaż mniejszościowych udziałów w drużynach sportowych nie jest niczym nowym, ale praktyka ta stała się coraz powszechniejsza. Skład kupujących również się poszerza: amerykańscy inwestorzy przejmują europejskie kluby piłkarskie, a północnoamerykańskie kluby sportowe są wykupywane przez inwestorów zagranicznych. Wielu właścicieli liczy na jeden fakt: choćby jeżeli przepłacą lub stracą pieniądze w krótkim okresie, w dłuższej perspektywie sprzedaż zespołu zaowocuje dużą wypłatą pieniędzy. „Możesz pozwolić sobie na przepłacanie, jeżeli wierzysz, iż w przyszłości znajdą się ludzie gotowi przepłacić co najmniej tyle samo lub więcej” – powiedział Matheson.

Idź do oryginalnego materiału