Nie takiego startu ligi duńskiej życzyli sobie fani Slangerup Speedway. Ich ulubieńcy przegrali 34:49 z GSK Liga, a zawody kończyli bez trzech zawodników. Mikkel Michelsen, Mikkel Bech i William Drejer – to w ich kierunku przedstawiciele duńskiego klubu wysłali życzenia powrotu do zdrowia. O Michelsena martwią się rzecz jasna fani PRES Toruń. Zapytaliśmy menedżera Marcina Momota, czy może przekazać informacje o jego stanie.
– Mikkel jest w drodze do Polski. Jutro zrobimy prześwietlenie i będziemy mądrzejsi – odpowiedział Momot w krótkiej rozmowie ze speedwaynews.pl. Na ten moment nie mamy informacji, jaki uraz podejrzewają ludzie z teamu Michelsena.
Mikkel Michelsen miał napięty kalendarz
Już w najbliższy piątek PRES Toruń zmierzy swoje siły z czerwoną latarnią PGE Ekstraligi – Krono-Plast Włókniarzem Częstochowa. Z kolei 2 maja Mikkel Michelsen miał rozpocząć sezon Speedway Grand Prix 2026. Na ten dzień zaplanowano turniej w Landshut. 3 maja to z kolei derbowy mecz „Aniołów” z Bayersystem GKM-em Grudziądz. Pozostaje mieć nadzieję, iż skończy się na strachu i jeden z liderów ekipy z grodu Kopernika pojawi się na torze.
















