Potrzebują jeszcze jednego zawodnika. „Badamy rynek”

speedwaynews.pl 2 godzin temu

Paweł Piskorz i Polonia Piła to scenariusz, o którym mało kto rozmyślał. Raczej po zakończeniu projektu w Rzeszowie, widziano dotychczasowego menedżera na spokojnym odpoczynku z dala od czarnego sportu. Ostatecznie Piskorz powrócił do pracy w bardzo trudnym środowisku. Jak sam przyznał, za bardzo stęsknił się za ukochaną dyscypliną, a do tego chce ambitnie podejść do wykonania swoich obowiązków. Przede wszystkim menedżer zauważył, iż klub na gwałt potrzebuje nowego zawodnika.

Miałem w tym roku sobie odpuścić ze względów zdrowotnych i prywatnych. Szykuje się do wesela. Brakowało mi tego żużla. Po telefonie zarządu przemyślałem pewną sprawę i podjąłem prostą decyzję. Robię to co kocham, co sprawia mi radość. Liczę, iż uda nam się osiągnąć zakładany cel. Potrzebujemy jednak zawodnika, który zagwarantuje nam dziesięć punktów – powiedział po meczu w Rybniku Paweł Piskorz, nowy menedżer Polonii Piła.

Zdecydowanie można powiedzieć, iż William Drejer rozczarowuje swoją postawą na torach Metalkas 2. Ekstraligi. Kontraktowano Drejera z myślą o mocnym punkcie formacji U24, a wychodzi na to, iż Duńczyk jest o wiele słabszy względem zeszłorocznych wojaży w Krośnie. Zauważa to sam Paweł Piskorz, który liczy na to, aby Drejer odnalazł coś podczas zawodów U24 Ekstraligi, gdzie reprezentuje Betard Spartę Wrocław.

Martwi mnie William Drejer. Wiktora Jasińskiego dwunasty bieg podbudował i złapał prędkość, tak z Williamem widzę, iż jego motocykle nie reagowały na cokolwiek. Liczę, iż podczas jazdy w U24 Ekstralidze coś znajdzie. Powiedzmy sobie szczerze, iż William w tym roku jechał świetnie, a w tej chwili jest gorzej.

Kadrowy problem pilskiego zespołu to jeden, wielki bigos. Matias Nielsen wraca powoli do zdrowia, Norbert Kościuch nie znalazł się w kadrze na mecz z Rybnikiem, a do tego wypadł Adrian Cyfer. Doszło do tego, iż w Pile brakuje polskiego seniora, których na rynku jest naprawdę mało. Jedynie Benjamin Basso solidnie pracuje na swoją pozycję, wyciągając wnioski z przygody w Bydgoszczy czy Łodzi. Transfer jest potrzebny na teraz, ale klub nie chce brać nikogo w ciemno.

Najbliższy mecz mamy z Łodzią. Do niego chcemy się jak najlepiej przygotować. Liczymy, iż do tego czasu dołączy do nas przynajmniej Matias Nielsen. Badamy rynek, bo myślę, iż tchnieniem dla nas byłoby dołączenie zawodnika, który zwiększy poziom zespołu. Kontraktowanie kogoś w ciemno nie ma sensu.

Idź do oryginalnego materiału