Malik Willis nie jest całkowicie bezprecedensowym wolnym agentem, ale jest blisko.
Były rezerwowy QB Green Bay Packers jest dostępny na wolnym rynku i jest prawdopodobnie najlepszym rozgrywającym na rynku, przynajmniej według przewidywanego kontraktu. Tyle iż tak naprawdę nie grał zbyt dużo w NFL.
Większość analityków omawia go z dużą dozą pewności, należy jednak pamiętać, iż wielkość jego próby jest wciąż niewielka.
„To nie znaczy, iż Willis jest skazany na porażkę” – napisał w nowym artykule Ben Solak z ESPN w czwartek. „Po prostu nie ma dużej próby graczy w jego sytuacji, którzy trafiają na otwarty rynek. I zbyt często ta kombinacja cech na początku rundy i produktywnej gry zwodzi decydentów, aby działali z dużo większą pewnością, niż w rzeczywistości. Willis rozwalił Ravens, ale to była jedna gra. Jedna gra!”
Solak udowodnił swój punkt widzenia, porównując Willisa do dwóch poważnych porażek QB.
Jednym z nich był Brock Osweiler.
„Brock Osweiler rozegrał siedem meczów w drużynie Broncos, po czym odszedł w ramach wolnej agencji, aby dołączyć do Teksańczyków na podstawie umowy (cztery lata, 72 miliony dolarów), która była tak zła, iż Teksańczycy dali Brownsowi wybór, aby pozbawić ich kontraktu w nadchodzącym sezonie poza sezonem” – pisze Solak.
Drugi? Kevina Kolba.
„Kevin Kolb rozegrał siedem meczów w drużynie Eagles, zanim został sprzedany do Arizony i podpisał pięcioletni kontrakt wart 63,5 miliona dolarów; w następnym roku stracił pracę w podstawowym składzie podczas otwartych zawodów z Johnem Skeltonem” – pisze Solak.
Tak, oba te skutki byłyby bolesne dla wszystkich, kto podpisze kontrakt z Willisem.
Ponownie, jak pisał Solak, nie jest to skazana na porażkę, ale jest możliwość.
„Zakres wyników każdego rozgrywającego w NFL jest znacznie, znacznie szerszy, niż chcielibyśmy myśleć” – dodaje Solak.
Dla Willisa wciąż jest wiele niewiadomych. Nie powstrzyma go to od zarabiania, ale istnieje realne ryzyko.

14 godzin temu

















