Z Tychów do Zurychu i dalej w górę. Dariusz Wieczorek zbudował swoją pozycję latami pracy i wyjazdem, który zmienił wszystko. Dziś jego syn Jakub idzie podobną drogą, ale w realiach jeszcze większej konkurencji. Gra w Swiss League, zbiera doświadczenie i czeka na moment, który może zdecydować o wszystkim. Cel jest jasny. Jak najwięcej minut i w końcu szansa w seniorskiej reprezentacji Polski.