"Niestety, z przyczyn niezależnych ode mnie byłem zmuszony zawiesić swoją sportową działalność w tym sezonie. Była to trudna, ale przemyślana decyzja" - napisał na Instagramie Tomasz Pilch, czwarty zawodnik mistrzostw świata juniorów z 2018 roku. Powodów takiego kroku było kilka, o czym opowiedział WP Sportowym Faktom.
REKLAMA
Zobacz wideo Polskie skoki w kryzysie? Byliśmy na Pucharze Świata w Zakopanem
Pilch: "Nie będziemy cały czas dokładać do tego sportu"
Tym najważniejszym jest ekonomia. W związku z brakiem zadowalających wyników skoczek nie miał środków do życia, a co tu dopiero mówić o uprawianiu sportu. Oberwało się Polskiemu Związkowi Narciarskiemu za opracowanie systemu, który nie chroni zawodników przed tak dramatycznymi ruchami. Widać to przede wszystkim w grupie pań, ale i mężczyźni miewają trudności z finansowaniem swojej pracy.
- Jest wiele do poprawy. Nikt nie pomaga nam szukać sponsorów, a o ile sami znajdziemy finansowanie, to musimy zapłacić jeszcze składkę roczną wynoszącą 600 do związku za to, iż mamy sponsora na czapce lub kasku - opowiadał. - To też jeden z pierwszych powodów, dla którego wykrusza się grupa zawodników. W pewnym wieku myśli się o przyszłości, rodzinie. Nie będziemy cały czas dokładać do tego sportu, nic z tego nie mając, na przykład wyników czy gwarancji startów, mimo regularnych treningów. To taki pierwszy efekt domina - dodał.
Więcej świadomie nie chciał mówić. - Na pewno trzeba zmienić coś w tym temacie, choćby po to, by pojawiło się jakieś wsparcie finansowe dla zawodników ze strony Polskiego Związku Narciarskiego. Tak naprawdę nie mamy żadnego wsparcia. Nie będę pochylał się szerzej nad tym tematem, bo o ile myślę o powrocie do sportu, to nie chciałbym zamykać sobie drzwi - uciął.
W rozmowie 25-latek nie wykluczył, iż wróci jeszcze do skakania. Wiele będzie jednak zależeć od jego sytuacji finansowej i chęci. O swojej decyzji nie rozmawiał z Małyszem, podjął ją autonomicznie po przemyśleniach.
Pilch nie spełnił oczekiwań
Tomasz Pilch był dobrze zapowiadającym się juniorem. W 2018 w szwajcarskim Kanderstegu otarł się choćby o indywidualny medal mistrzostw świata w tej kategorii wiekowej. Jego kariera jednak nie rozwinęła się na miarę talentu. Sporadycznie dostawał swoje szanse w Pucharze Świata, punktując jeszcze rzadziej. Najlepszy wynik uzyskał pod nieobecność największych gwiazd tego sportu w Rasnovie w okresie 2022/2023. Był wówczas 12.

1 godzina temu











