"Polski mecz" w Bundeslidze dla Grabary! Asysta innego Polaka

2 godzin temu
"Polski" mecz w Bundeslidze dla Wolfsburga! Aż trzech Polaków zobaczyliśmy na boisku od pierwszej minuty w starciu "Wilków" z St. Pauli. Wydawało się, iż mecz skończy się remisem 1:1. Przy golu dla gości asystował Adam Dźwigała. Jednak to także on nie porozumiał się z kolegami z obrony w 88. minucie, co wykorzystał napastnik Wolfsburga i dał gospodarzom bezcenne zwycięstwo 2:1 w walce o utrzymanie.
Wolfsburg dostał w poprzednim meczu potworne lanie od Bayernu Monachium. Kamil Grabara musiał osiem razy wyciągać piłkę z siatki, a co więcej, praktycznie przy żadnym z goli nie miał nic do powiedzenia. Obrońcy "Wilków" byli w tamtym meczu jedną, wielką katastrofą. Zasadniczo Bayern strzelił "tylko" sześć goli. Ich rywale dwa pozostałe wbili sobie sami. Zresztą dla Polaka to nic nowego. Wolfsburg stracił już 36 bramek w szesnastu meczach (drugi najgorszy wynik w lidze), a Grabara wiele razy był chwalony za postawę.

REKLAMA







Zobacz wideo Polskie skoki w kryzysie? Byliśmy na Pucharze Świata w Zakopanem



Wolfsburg o rehabilitację po blamażu. Oba zespoły o bezcenne punkty
Zmasakrowane w Bawarii "Wilki" musiały się gwałtownie pozbierać, bo już trzy dni później czekał kolejny mecz. Bardzo ważny, bo z St. Pauli, które także walczy o utrzymanie. Mieli w tym sezonie serię aż dziewięciu ligowych porażek z rzędu. W grudniu jednak nie przegrali żadnego z trzech spotkań (dwa remisy i zwycięstwo). W każdym z tych meczów od deski do deski grał prawy wahadłowy Arkadiusz Pyrka. Zaś w dwóch z nich (remis 1:1 z Koeln, wygrana 2:1 z Heidenheim) po połowie zaliczył stoper Adam Dźwigała, a w trzecim (0:0 z Mainz) już pełne 90 minut. Wszyscy Polacy, którzy mogli wystąpić w starciu Wolfsburg - St. Pauli, zaczęli ten mecz od pierwszej minuty.


Grabara najpierw się cieszył, a potem jego koledzy odstawili to, co zawsze
Humory po pierwszej połowie też mieli podobne, choć może Grabara nieco gorszy. Wszak to gospodarze jako pierwsi wyszli na prowadzenie. W 23. minucie Hauke Wahl zagrał ręką we własnym polu karnym. VAR musiał to sprawdzić, ale ostatecznie sędzia główny podyktował jedenastkę dla Wolfsburga. Do piłki podszedł Christian Eriksen i zamienił świetną okazję na gola z 11. metrów. Od 25. minuty "Wilki" prowadziły 1:0.


Zanosiło się, iż może być tak do końca pierwszej połowy. Jednak defensywa Wolfsburga znów postanowiła pokazać swoje "umiejętności". W 40. minucie Adam Dźwigała bardzo przytomnie zagrał w pole karne do Erica Smitha, a iż Szwedowi nikt za bardzo nie przeszkadzał, to uderzył po ziemi idealnie przy słupku, nie dając Grabarze szans. Jeden Polak mógł się cieszyć z asysty, drugi zaś znów zastanawiać, co jego koledzy tak adekwatnie robią.
Bramkarzom podobał się ten remis
Zresztą po przerwie wiele w ich grze się nie zmieniło. W 50. minucie znów nie podjęli zbytnio działań, gdy Joel Fujita znalazł sobie miejsce na strzał tuż zza pola karnego. Japończyk uderzył mocno i płasko, ale nie aż tak precyzyjnie, jak jego szwedzki kolega wcześniej, a Grabara był czujny i świetnie odbił piłkę. Co do jedynego Polaka, który nie miał do tamtej pory nic bezpośrednio wspólnego z żadnym z goli, Pyrka był aktywny, dobrze pilnował swojej strony. Wyglądał po prostu bardzo solidnie.



Za to ten mecz całościowo wyglądał z minuty na minutę coraz gorzej. Od wspomnianej interwencji Grabary przez ponad kwadrans nie działo się zupełnie nic ciekawego. Dopiero w 75. minucie Adam Daghim pobudził nieco kibiców gospodarzy mocnym strzałem ze skraju pola karnego, który pięknie wybronił Nikola Vasilj.
Cios w samej końcówce! Polski obrońca mógł się lepiej zachować
Fani Wolfsburga doczekali się jednak jeszcze w tym meczu powody do radości. W 88. minucie Dzenan Pejcinović zniknął obrońcom rywali z radarów w polu karnym i z kilku metrów głową nie dał szans bramkarzowi. Piłka musnęła głowę Dźwigały, ale Polak nie zablokował tego strzału (ogólnie mógł aktywniej zareagować).
St. Pauli na ten cios nie zdążyło odpowiedzieć. Mieli okazję po dośrodkowaniu w pole karne z rzutu wolnego w 90. minucie, ale Grabara kapitalnie odbił strzał Martijna Kaarsa. Poza tym i tak był spalony (co nie powinno Polakowi ujmować, sama interwencja prima sort). Wolfsburg wyszarpał bardzo cenną wygraną i oddalił się od strefy spadkowej na sześć punktów.
Wolfsburg - St. Pauli 2:1 (Eriksen 25'(K), Pejcinović 88' - Smith 40')

Wolfsburg: Grabara - Kumbedi (73. Fischer), Jenz, Koulierakis, Zehnter (83. Paredes) - Gerhardt (83. Svanberg), Arnold - Eriksen, Majer (61. Amoura), Wimmer (73. Daghim) - Pejcinović
Trener: Daniel Bauer
St. Pauli: Vasilj - Dźwigała, Wahl, Mets - Pyrka, Fujita, Smith, Sands, Ritzka (68. Oppie) - Jones (68. Kaars), Pereira Lage (90. Ceesay)
Trener: Alexander Blessin
Sędzia: Frank Willenborg
Żółte kartki: Jenz (Wolfsburg) - Ritzka, Dźwigała (St. Pauli)
Idź do oryginalnego materiału