"Prezes Jastrzębskiego Węgla Adam Gorol zdradził na łamach TVP Sport, iż w budżecie klubu brakuje pieniędzy. "Niestety umowa nie zabezpiecza środków na wywiązanie się ze wszystkich zobowiązań kontraktowych. To realny problem, z którym teraz się mierzymy" - stwierdził. Skoro finanse nie pozwalają na uregulowanie bieżących zobowiązań, to widmo braku tytularnego sponsora rysuje bardzo ciemną przyszłość jastrzębskiej siatkówki" - pisał Mateusz Gaweł ze Sport.pl.
REKLAMA
Zobacz wideo Łatwe zwycięstwo Warszawy nad Bełchatowem w PlusLidze. Jan Firlej: Było po nas widać zmęczenie
Polski gigant na skraju upadku. Prezes potwierdził najgorsze
Tak krytyczna sytuacja wynika przede wszystkim z powodu wycofania się Jastrzębskiej Spółki Węglowej z finansowania klubu, który w ostatnich latach był jednym z rozdających karty na boiskach PlusLigi. Jak jednak potwierdził Gorol w rozmowie z "Przeglądem Sportowym", niewykluczone jest, iż klub nie wystartuje w najwyższej klasie rozgrywkowej w następnym sezonie.
- To jest jedna z opcji, ale nie priorytetowa. Nie powiem, iż najgorsza, bo taką byłaby upadłość klubu - mówił. Ta opcja jednak również nie jest nierealna. - Wiem, jak źle to brzmi. Jednak po to jest zarząd klubu, żeby znaleźć najlepsze możliwe rozwiązanie - zaznaczył.
Potencjalnych rozwiązań jest kilka. Jeden z nich zakłada przenosiny do innego miasta, np. do Gliwic, co odrzuca prezes. Kilka dni temu mówiono o potencjalnej fuzji ze Steam Hemarpol Częstochowa lub Barkomem Każany Lwów. Wówczas Gorol dementował te plotki, ale teraz przyznał, iż sprzedanie licencji klubowi z Częstochowy jest możliwe.
- To jedno ze skrajnych rozwiązań, choć całościowo nie rozwiąże naszych problemów. Mamy kilka rozwiązań zawierających wiele wariantów. Nie mogę mówić o wszystkim ze względu na zastrzeżenie poufności ze strony partnerów. Najważniejsze są następujące kwestie: żeby klub nie upadł, żeby przetrwała Akademia Talentów i funkcjonowała, jako trampolina do ligi dla młodszych zawodników oraz żeby w mieście była PlusLiga - podkreślił.
- Dlatego nie dopuszczam do siebie myśli o upadłości klubu i zaprzestaniu działalności akademii. Nasze struktury klubowe to jest kombinat na wielu obszarach, stąd trudno mówić o szybkim i prostym rozwiązaniu sytuacji. Najprościej byłoby, gdyby napłynęły duże środki z jakiegokolwiek źródła, co nie jest w tej chwili możliwe. Dlatego szukamy innych rozwiązań - dodał.
jeżeli chodzi o sytuację kadrową, na początku tygodnia mają odbyć się rozmowy z zawodnikami. Wielu siatkarzy będzie mogło odejść po sezonie, a najważniejsze będzie dla nich dogranie sezonu do końca i otrzymanie wynagrodzenia.
- To nasz największy problem obecnie. Umowa obowiązująca z Jastrzębską Spółką Węglową trwająca do końca maja nie zabezpiecza nam rozliczenia tego sezonu w całości, ze względu na cięcia finansowe w spółce - przyznał Gorol.
Zobacz też: Najlepszy klub PlusLigi pokazał moc. Jeden mecz, dwóch zwycięzców

2 godzin temu













