Ekipa Polish Skate Federation wróciła niedawno z Mistrzostw Świata w Brazylii. Aby przybliżyć Wam ten wyjazd postanowiłem zapytać uczestniczące w nim osoby o to, jak wygląda to od kulis oraz jakie są ich najlepsze wspomnienia z Sao Paulo. Oto, co mi odpowiedzieli:
Damian Bojko
Fot. Jakub SkorupskiKtóry to już Twój wyjazd z kadrą? Jak z perspektywy czasu Ty jak i jeżdżący odnajdujecie się na tak dużych międzynarodowych wydarzeniach? Wyjazdy w nowe miejsca chyba dobrze wpływają na rozwój?
Jeśli mnie pamięć nie myli, jeżdżę z kadrą od 2018 roku, więc trochę już tych wyjazdów i eventów się uzbierało. Trzeba przyznać, iż zawody są naprawdę duże, pojawia się wiele różnych reprezentacji. Pomimo wszystko nie czuć jakiejś atmosfery rywalizacji, a wszystko od początku odbywa się w dobrym klimacie. Oczywiście przez lata poznaliśmy wiele osób, co na pewno pozytywnie wpływa na odbiór zawodów. Jako, iż trochę tych podróży już było to nieco łatwiej organizuje się wyjazdy. Wyciągnęliśmy wnioski z ubiegłych lat i myślę, iż na ten moment wszystko jest dobrze dopracowane. jeżeli chodzi o rozwój to chyba każdy zauważył na własnym przykładzie, iż każdy kolejny wyjazd to często nowe numery i kolejne cenne doświadczenia. Nie ma co ukrywać – udało nam się zobaczyć naprawdę niesamowite lokalizacje. Każdy wyjazd to osobna historia, która zostawia po sobie masę wspomnień i zdecydowanie wpływa na rozwój, nie tylko sportowy, ale też życiowy.
Myślę, iż sporo osób może być ciekawych jak wygląda dzień zawodów na takim wyjeździe? Cały dzień spędzacie na terenie obiektu? Poznajcie się z innymi kadrami? Jaka atmosfera tam panuje?
Zawody w obecnej formule do pewnego momentu potrafią być trochę monotonne. Pierwsze dni to głównie rozgrzewki podczas których masz około 45 minut dziennie, żeby pojeździć po parku. Ponieważ wyjazdy na zawody tej rangi są dużym przedsięwzięciem, staramy się w trakcie dni rozgrzewkowych i bezpośrednio przed startem nie jeździć zbyt dużo po lokalnych spotach – wszystko po to, żeby niepotrzebnie nie ryzykować kontuzji lub generować zmęczenia. Mamy to szczęście, iż często możemy zabrać ze sobą Obeliksa, który opiekuje się ekipą pod kątem fizjo i siłowni. Tak ekipie mijają dni rozgrzewkowe, trochę trzeba cierpliwości nim nadejdą dni startowe. Z punktu widzenia trenera czas rozgrzewek to moment na analizę czy wcześniej zaplanowane przejazdy są możliwe i wspólne korekty planów. Ponadto często obserwuje rozgrzewki innych startujących, żeby mniej więcej mieć obraz jaki przejazd daje awans do ćwierćfinału. Kiedy zakończą się dni rozgrzewkowe i zaczynają się zawody poza naszymi startami często siedzę i obserwuję cały event zarówno pod kątem poziomu jazdy jak i organizacji. Sami wiecie, iż jest co oglądać lecą gruuube numery.
Jak ocenisz wyjazd? Poza samymi zawodami udało się pojeździć na lokalnych miejscówkach?
Czego bym nie napisał to chyba ciężko opisać wyjazd do Brazylii na Mistrzostwa Świata pomimo, iż to mój drugi raz w Sao Paulo i któreś z rzędu Mistrzostwa to przez cały czas wszystko robi wielkie wrażenie. Z tym jeżdżeniem na wyjazdach bywa różnie, nie zawsze jest na to czas i miejsce. Wiem również, iż mam inne obowiązki niż jazda. Na szczęście miniony wyjazd zarówno pozwolił odwiedzić kilka kultowych spotów jak i pośmigać na różnych skateparkach. Po zawodach udało się nagrać ekipie kilka klipów, które były dostępne na InstaStories, a numery Filipa, Poli i Krzyśka upamiętnił Kuba, który zrobił super foto robotę na wyjeździe.
Mateusz Kaszkiet Kałużny
Fot. Jakub SkorupskiKtóry to już Twój wyjazd z kadrą? Jak z perspektywy czasu Ty jak i jeżdżący odnajdujecie się na tak dużych międzynarodowych wydarzeniach? Wyjazdy w nowe miejsca chyba dobrze wpływają na rozwój?
Z kadrą na zawody międzynarodowe to będzie czwarty, na zawody najwyższej rangi drugi, a na Mistrzostwa Świata pierwszy. Drugi wyjazd na zawody World Skate jest już zdecydowanie prostszy niż pierwszy. Wiadomo już gdzie i kiedy udać się na rejestracje. Wiadomo jak wyglądają treningi/rozgrzewki, co było największym zaskoczeniem za pierwszym razem i można się też na to przygotować. Opiszę jak w przypadku “Parku” wyglądają rozgrzewki, żeby wszyscy mieli świadomość z jak trudną formułą się mierzymy. Treningi na skateparku – bowlu, są możliwe 3 dni przed startem zawodów. Zawodnicy względem swojego rankingu są podzieleni na 12-osobowe grupy i każda grupa ma 45 minut na trening. W trakcie tych 45 minut każdy zawodnik może spróbować swojego przejazdu. Formuła jest taka, iż pierwszy przejazd jest wyczytywany i idzie według kolejności z listy, a kolejne są już na zasadzie kto pierwszy ten lepszy. W bowlu naraz może przebywać jeden zawodnik. Gdyby to przeliczyć na minuty w bowlu to każdy zawodnik w zależności od szczęścia ma od 4 do maksymalnie 10 minut dziennie x 3 dni. Daje to 15 do 30 minut treningu na obiekcie przed oficjalnym startem. Wyjazdy w nowe miejsca zdecydowanie bardzo dobrze wpływają na rozwój. Adaptacja do nowego miejsca i warunków, wykorzystanie przeszkód no i oczywiście sama atmosfera – to wszystko motywuje. Obecność wśród najlepszych daje zawodnikom dodatkowego kopa i motywację.
Myślę, iż sporo osób może być ciekawych jak wygląda dzień zawodów na takim wyjeździe? Cały dzień spędzacie na terenie obiektu? Poznajcie się z innymi kadrami? Jaka atmosfera tam panuje?
Dla każdego troszkę inaczej, ale tak: wyjeżdżamy odpowiednio wcześniej przed startem, tak żeby mieć jeszcze czas na rozgrzewkę, omówienie przejazdów, ewentualnych strategii itd. Po samym starcie zwykle zostajemy, zwłaszcza trenerzy. Osobiście chcę być jak najlepiej rozeznany w tym jaki jest poziom i z jakimi zawodnikami możemy się mierzyć. No i najważniejsze = jak najdokładniej rozumieć system punktowania, tak żeby jak najlepiej dobierać najlepsze umiejętności naszych zawodników i budować z nimi najlepsze możliwe przejazdy. Na trybunie dla kadr siedzą całe reprezentacje, trenerzy, fizjoterapeuci, menagerowie, dlatego tak wszystkich można poznać osobiście. jeżeli chodzi o atmosferę to jest naprawdę super doświadczenie. Kadry się dopingują, a jeżeli ktoś zrobi coś naprawdę dobrego to wszyscy to okazują – nie tylko drużyna danego kraju. Generalnie deskorolka ma chyba najzdrowsze współzawodnictwo. Wszyscy się wspierają i wzajemnie dopingują.
Jak ocenisz wyjazd? Poza samymi zawodami udało się pojeździć na lokalnych miejscówkach?
Wyjazd oceniam jako udany. Biorąc pod uwagę brak odpowiednich do prowadzenia treningu obiektów w naszym kraju i to, iż większość skateparków w naszym kraju jest bardzo słabej jakości to uważam, iż radzimy sobie naprawdę dobrze. Jestem też bardzo dumny z Krzysztofa, iż pomimo niesprzyjających warunków do treningu, wylądował pierwszą polską pionę (540) na Mistrzostwach Świata, a dodatkowo, iż w każdym przejeździe udało mu się to 540 odjechać. Jest to budujące na przyszłość. Tak – udało się odwiedzić lokalne miejscówki i parki, ale jednak staraliśmy się z Krzysztofem skupić na wykorzystaniu tego czasu poza zawodami na trening głównie na skateparkach bowlowych, czego efektem jest druga 540 z innym grabem, czyli inny trik, a to jest bardzo mocny atut na kolejne starty.
Tymek Szczuka
Fot. Jakub SkorupskiJakie jest Twoje najlepsze wspomnienie z wyjazdu?
Jeżeli chodzi o wyjazd do São Paulo to niestety sportowo nie poszedł po naszej myśli. W odróżnieniu od wyjazdów na zawody World Skate do Rzymu czy Kitakyushu, gdzie pojedynczymi, najlepszymi wspomnieniami były awanse do kolejnych faz zawodów Filipa, Weroniki, a szczególnie Poli — jako iż jestem jej trenerem — a także udane przejazdy, tutaj nie było takiego jednego momentu. Suma doświadczeń, czasu spędzonego na rozgrzewkach oraz sam start na Mistrzostwach Świata reprezentując Polskę to najcenniejsze wspomnienia i lekcja, którą możemy wynieść z tego wyjazdu. Kiedy myślę o tym wyjeździe, najlepszym wspomnieniem pozostaje praca, którą każdy codziennie wykonywał oraz czas spędzony na deskorolce. Jestem przekonany, iż to zaprocentuje w przyszłości. Na pewno bardzo się rozwinęliśmy!
Pola Kupczyk
Fot. Jakub SkorupskiJakie jest Twoje najlepsze wspomnienie z wyjazdu?
Moim najlepszym wspomnieniem z wyjazdu był przejazd kołem młyńskim razem z całą ekipą i Ewą (team menadżerka kadry Włoch). Był to idealny moment bo jak wsiedliśmy zaczęło padać, więc i tak nie obejrzelibyśmy kategorii bowl. Może widok nie był najlepszy przez deszcz i to, iż było ciemno, ale super nam się rozmawiało i było to dla mnie świetne podsumowanie wyjazdu.
Krzysztof Dymnicki
Fot. Jakub SkorupskiJakie jest Twoje najlepsze wspomnienie z wyjazdu?
Jazda na Cavepool – mega fajna miejscówa z dobrym klimatem. Również możliwość zobaczenia na żywo i jazdę z najlepszymi riderami na świecie było mega fajnym przeżyciem.
Jakub Skorupski
Jakie jest Twoje najlepsze wspomnienie z wyjazdu?
Nie przepadam za pytaniami z kategorii ‘naj’, bo zawsze mam problem, żeby wybrać to jedno (śmiech). Myślę, iż wspomnienie, które zostanie ze mną na długo to prosta, ale dla mnie abstrakcyjna sytuacja. Stałem w strefie medialnej na treningu, robiłem zdjęcia i podszedł do mnie oficjalny filmer World Skate zapytać się o nowy obiektyw Canon z silnikiem power zoom. Dałem mu go przetestować, rozmawialiśmy o nim, a w pewnym momencie podszedł do niego gość, zbił z nami pionę i wręczył mu talerz z jedzeniem. To był Corey Duffel, który na totalnym luzie stał sobie z nami i oglądał obiektyw. Byłem w takim szoku z kim stoję i co się właśnie dzieje, iż choćby nie zrobiłem sobie z nim ani jemu żadnego zdjęcia (śmiech). Ten moment uświadomił mi w jakim miejscu i z kim tu właśnie jestem. Niesamowite doświadczenie wziąć udział w takim wydarzeniu, mieć możliwość obcować i dokumentować skaterów światowej klasy, a to wszystko dzięki niezliczonej ilości godzin pracy, które wkładają nasi reprezentanci, aby dostać się na takie mistrzostwa. Ogromna wdzięczność dla Canon Polska za to iż mogłem tam być i ogromna duma, iż mogłem oglądać Polę, Filipa i Krzyśka w oficjalnych strojach kadry Polski jeżdżących na Mistrzostwach Świata w Brazylii z najlepszymi. Czekam na kolejny!
Jakub jest autorem wszystkich zdjęć w tym tekście, a jego wyjazd był możliwy dzięki współpracy z Canon Polska.
Fot. Jakub Skorupski
Fot. Jakub Skorupski
Fot. Jakub Skorupski
Fot. Jakub Skorupski
Fot. Jakub Skorupski
Fot. Jakub Skorupski
Fot. Jakub Skorupski
Fot. Jakub Skorupski
Fot. Jakub Skorupski
Fot. Jakub Skorupski

















