Polska faworytka potrącona tuż po starcie. Ruszyła za wicemistrzynią świata

1 dzień temu
Klaudia Kazimierska miała już w swoim sportowym CV finał igrzysk olimpijskich, finał mistrzostw świata i finał halowych mistrzostw świata. Do Birmingham przyleciała nie po to, by pobiec w decydującym wyścigu, ale by powalczyć w nim o medal. Dziś celem był awans do tego niedzielnego finału, najlepiej zaś jak najmniejszym nakładem sił. Bo wiatr nie pomagał lekkoatletom na Alexander Stadium. I 25-latka z Włocławka wykonała swoje zadanie wzorowo. Większe wątpliwości dotyczyły występu rekordzistki Polski - Weroniki Lizakowskiej.
Idź do oryginalnego materiału