Jakub Budnicki latem został definitywnie wykupiony przez Polonię Warszawa z Korony Kielce. Igor Biedrzycki przyznał, iż sprowadzenie wychowanka Czarnych Koszul było najtrudniejszą operacją klubu podczas ostatniego okna transferowego.
Budnicki opuścił Polonię jeszcze jako młody zawodnik. Latem 2025 roku przeniósł się z GKS-u Tychy do Korony Kielce, ale nie zdołał wywalczyć sobie mocnej pozycji w nowym zespole.
Jesienią środkowy obrońca wystąpił w siedmiu spotkaniach. Zimą został wypożyczony do Polonii, w której gwałtownie stał się podstawowym zawodnikiem.
Dobra runda wiosenna sprawiła, iż warszawski klub rozpoczął rozmowy dotyczące transferu definitywnego.
Polonia musiała uzbroić się w cierpliwość
Igor Biedrzycki, dyrektor do spraw rekrutacji i skautingu Polonii, przyznał, iż negocjacje z Koroną nie należały do łatwych. Operacja wymagała zapłacenia kwoty odstępnego i została rozłożona w czasie.
„Byliśmy jednak mocno zdeterminowani, żeby pozyskać Jakuba, a sam zawodnik również od początku wykazywał dużą chęć dołączenia do naszego klubu” – powiedział Biedrzycki.
Duże znaczenie miała także przeszłość 25-latka. Budnicki jest wychowankiem akademii Polonii, a klub chce w większym stopniu opierać drużynę na zawodnikach związanych z Czarnymi Koszulami.
Transfer został ostatecznie sfinalizowany, a środkowy obrońca zachował miejsce w podstawowym składzie również na początku obecnego sezonu.

19 godzin temu

















