Polak wrócił do gry po zawieszeniu. Niektórzy musieli go przeprosić

5 godzin temu
- Stres był większy niż w debiucie - przyznaje Mikołaj Sawicki, wspominając pierwszy mecz po uchyleniu po dziewięciu miesiącach tymczasowego zawieszenia. Opowiada też Sport.pl, jak po pozytywnym wyniku testu antydopingowego ćwiczył sam w hali elementy siatkarskie.
Idź do oryginalnego materiału