Niemieckie Willingen to ostatni przystanek skoczków narciarskich przed zbliżającymi się wielkimi krokami zimowymi igrzyskami olimpijskimi. Areną zmagań w ramach zawodów Pucharu Świata w ten weekend jest największa duża skocznia w kalendarzu, czyli Muehlenkopfschanze, której rozmiar wynosi 147 metrów.
REKLAMA
Zobacz wideo Małysz o konflikcie z Piesiewiczem: Zachowaliśmy się jak małe dzieci
W sobotę Polacy w komplecie awansowali do konkursu indywidualnego, jednak później nie było już powodów do radości. W drugiej serii wystąpił jedynie Aleksander Zniszczoł, który finalnie uplasował się na 28. miejscu. Poza finałem znaleźli się Klemens Joniak, Maciej Kot, Dawid Kubacki i Piotr Żyła, który skoczył zaledwie 85,5 metra. Zawody padły łupem Domena Prevca, który poszybował na 155. metr.
W niedzielę Biało-Czerwoni walczyli o to, żeby pomścić fatalne sobotnie zawody. Konkurs indywidualny ponownie poprzedziły kwalifikacje, ale nie ma co się czarować - odpaść na tym etapie było naprawdę trudno, gdyż na liście startowej znalazło się 56 skoczków - w tym pięciu Polaków.
Komplet Polaków w konkursie. Co za lot Macieja Kota!
Już na samym starcie z rywalizacji wykluczyli się wszyscy trzej Kazachowie, z czego dwóch nie potrafiło przekroczyć 100. metra. Pierwszym z naszych skoczków, który zapewnił sobie awans do konkursu był Klemens Joniak. 20-latek skoczył 125 metrów, co pozwoliło mu zająć 26. miejsce. Chwilę później o cztery metry bliżej wylądował Aleksander Zniszczoł, który zakwalifikował się z 42. pozycji.
Kibice znów mogli obserwować genialny lot Jewhena Marusiaka, który wylądował na 143. metrze. Ukrainiec potwierdził doskonałą dyspozycję, gdyż w sobotę udało mu się w kwalifikacjach skoczyć o sześć metrów dalej. Później w konkursie został zdyskwalifikowany, ale w niedzielę będzie miał szansę na to, aby się odkuć.
Na skok kolejnego Polaka musieliśmy trochę poczekać. 26. na liście startowej był Dawid Kubacki, który trafił na świetne warunki i skoczył 131,5 metra. To pozwoliło mu na zajęcie 25. lokaty. Chwilę później Maciej Kot huknął aż 145 metrów i objął prowadzenie. Finalnie zakończył kwalifikacje na bardzo wysokim, 9. miejscu.
Tak dobrze nie było w przypadku Piotra Żyły, który znów miał olbrzymie problemy w locie i osiągnął zaledwie 112 metrów. Mimo to, udało się zająć 48. pozycję i przypieczętować awans kompletu Biało-Czerwonych do konkursu.
W fenomenalnej dyspozycji byli reprezentanci Finlandii. Jarkko Maatta, Vilho Palosaari, Eetu Nousiainen i Niko Kytosaho lądowali za 130. metrem, a ten ostatni skoczył choćby 140,5 metra. Fatalnie za to spisał się Timi Zajc, który skoczył tylko 108 metrów i pożegnał się z udziałem w niedzielnych zawodach.
Kwalifikacje padły łupem Domena Prevca, który skoczył 144 metry. Na podium uplasowali się także Ryoyu Kobayashi i Philipp Raimund. Konkurs indywidualny rozpocznie się o godz. 16:00. Relację tekstową na żywo będzie można śledzić na portalu Sport.pl.
Top 10 kwalifikacji do niedzielnego konkursu w Willingen:
1. Domen Prevc - 130,2 pkt
2. Ryoyu Kobayashi - 122 pkt
3. Philipp Raimund - 114,8 pkt
4. Ren Nikaido - 114,6 pkt
5. Niko Kytosaho - 113,1 pkt
6. Kristoffer Eriksen Sundal - 112,8 pkt
7. Jonas Schuster - 111,1 pkt
8. Manuel Fettner - 110,9 pkt
9. Maciej Kot - 110,8 pkt
10. Jewhen Marusiak - 110,5 pkt
25. Dawid Kubacki - 88, 2 pkt
26. Klemens Joniak - 86,9 pkt
42. Aleksander Zniszczoł - 70,9 pkt
48. Piotr Żyła - 64 pkt

2 godzin temu







