Polak błysnął w europejskich pucharach. Szokująca końcówka

1 tydzień temu

Michał Przybylski znowu wpisał się na listę strzelców w europejskich pucharach. 28-letni pomocnik NSI Runavik zdobył bramkę w wygranym 2:1 rewanżowym meczu pierwszej rundy eliminacji Ligi Konferencji z maltańskim Hamrun Spartans. Zespół z Wysp Owczych awansował, ale nie obyło się bez kontrowersji.

Polak otworzył wynik meczu

W pierwszym spotkaniu obu drużyn padł remis 1:1, a Polak zapisał się w protokole meczowym, łapiąc żółtą kartkę. Rewanż na Malcie lepiej rozpoczął się dla miejscowych. Dwie dogodne szanse miał Kolumbijczyk Damir Ceter, jednak dwukrotnie skutecznie interweniował golkiper farerskiej ekipy. Z czasem to przyjezdni prezentowali się lepiej, a w 43. minucie udało im się wyjść na prowadzenie.

Do siatki trafił właśnie Michał Przybylski. Polski pomocnik popisał się mocnym uderzeniem zza pola karnego, pokonując bramkarza strzałem po długim rogu, a piłka odbiła się jeszcze od słupka. Dla Polaka to ósme trafienie w eliminacjach europejskich pucharów w karierze, a pierwsze w trwającym sezonie.

Trener Maltańczyków zareagował w przerwie, wpuszczając m.in. Edersona, i to okazało się strzałem w dziesiątkę. Brazylijczyk zanotował asystę przy trafieniu Ante Ćoricia, zatem mieliśmy remis zarówno w rewanżu, jak i w całym dwumeczu.

Po zdobytej bramce gospodarze chcieli pójść za ciosem. Dobrą okazję zmarnował chociażby Matthew Guillaumier, znany z występów w Stali Mielec.

Kuriozum w końcówce

Gdy wydawało się, iż wszystko zmierza ku dogrywce, doszło do sporej kontrowersji. Napastnik gości, Tobias Hestad, ruszył do bezpańskiej piłki w pobliżu linii końcowej i zdołał dośrodkować w pole karne, choć nie wiadomo, czy nie zrobił tego, gdy futbolówka była już poza boiskiem.

fot. sport.timesofmalta.com

Sędzia główny z Luksemburga, Jeremy Mueller, nie przerwał jednak akcji. I teraz uwaga: przekonany, iż grę od bramki wznowi jego drużyna, kapitan Hamrun, Emerson, wziął piłkę w ręce we własnej szesnastce, aby ustawić ją na piątym metrze. Wówczas arbiter podyktował jedenastkę za zagranie ręką.

Kuriozum, przyznacie.

Do jedenastki podszedł Petur Knudsen, który zdobył drugą bramkę w tym dwumeczu i ustalił wynik na 2:1.

Po tej sytuacji Emerson zalał się łzami i poprosił o zmianę, opuszczając boisko przy owacji na stojąco. Jego koledzy z kolei ruszyli po ostatnim gwizdku do sędziego, a ich protesty były na tyle ostre, iż trójka sędziowska musiała być eskortowana z murawy przez policję.

Wynik ten oznacza, iż Maltańczycy zakończyli przygodę z europejskimi pucharami na zaledwie jednym dwumeczu. Warto dodać, iż rok wcześniej udało im się awansować do fazy ligowej Ligi Konferencji, w której zmierzyli się m.in. z Jagiellonią Białystok. NSI Runavik z Przybylskim w składzie zagra z kolei w drugiej rundzie eliminacji Ligi Konferencji ze słoweńskim FC Koper. Mecze odbędą się 23, a także 30 lipca.

Z dziennikarskiego obowiązku dodajmy, iż Przybylski rozegrał cały mecz.

28-letni pomocnik jest zawodnikiem NSI Runavik od 2025 roku. W barwach farerskiego klubu rozegrał łącznie 55 meczów, w których zdobył 17 bramek i zanotował trzy asysty. Na Wyspach Owczych spędził całą dotychczasową piłkarską karierę z wyjątkiem półrocznego epizodu w trzecioligowym wówczas Widzewie Łódź.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

UEFA wyrzuciła klub z Ligi Konferencji. To ligowy rywal Puchacza i Kochalskiego
Aarhus i Fenerbahce. Gorzej wylosować się nie dało
GieKSa też pechowa. Za to Raków został zwycięzcą losowania

Fot. Newspix

Idź do oryginalnego materiału