Polacy znów zachwycili Portugalczyków. "Skała nie do przejścia"

4 godzin temu
To był kolejny bardzo udany mecz w wykonaniu polskiego duetu środkowych obrońców w FC Porto. Defensywa dowodzona przez Jana Bednarka i Jakuba Kiwiora nie dała się zaskoczyć, a "Smoki" wygrały z Aroucą 2:0. Zabrakło znów Oskara Pietuszewskiego, przez cały czas leczącego kontuzję. Portugalskie dzienniki "A Bola" oraz "Record" bardzo doceniły tych Polaków, którzy mogli zagrać.
Wynik 2:0 stał się w tym sezonie ligowym ulubionym rezultatem FC Porto. Właśnie odnieśli swoje trzecie zwycięstwo w trzecim meczu i za każdym razem to było właśnie 2:0. Po Alverce oraz Rio Ave tym razem "dwupak" od mistrzów Portugalii przyjęła Arouca. Gole Gabriego Veigi i Borjy Sainza dały "Smokom" kolejne zwycięstwo. Za to defensywa z Janem Bednarkiem oraz Jakubem Kiwiorem zadbała o kolejne czyste konto.

REKLAMA







Zobacz wideo Jakub Szymański: Zawody w Birmingham to świetny występ w moim wykonaniu



Kiwior znów pechowo stracił gola. Obowiązki jednak wykonał świetnie
To już trzecie w lidze, a czwarte ogólnie, bo na zero z tyłu Porto zagrało też w Superpucharze Portugalii z Torreense (1:0). Kiwior mógł do tego mieć jeszcze gola i to pięknego, bo trafił do siatki z ok. 30. metra. Niestety sędziowie na VAR uznali, iż będący na spalonym, Andre Silva utrudnił swym ustawieniem interwencję bramkarzowi, przez co trafienie anulowano. Duży pech Polaka, któremu już w drugim meczu z rzędu VAR odebrał gola. Nie wpłynęło to jednak oczywiście na bardzo dobre recenzje, jakie Kiwior otrzymał od portugalskich mediów. Bednarek zresztą też.


Dziennik "Record" ocenił ich obu na 3 w szkolnej skali. - Znów strzelił gola, którego nie uznano. Za to w defensywie zaliczył kolejny kompetentny występ - to opis występu Kiwiora. - Silny zarówno w powietrzu, jak i na ziemi. Dokonał ważnych odbiorów i niemal zawsze był ścianą nie do pokonania - to z kolei pochwały dla Jana Bednarka.
"Skała" i "kolejny świetny występ". Portugalczycy chwalą Polaków
Za to "A Bola" wystawiła obu Polakom po 6 w skali 1-10. To ex aequo druga najwyższa ocena w zespole. - Miał moment zawahania blisko przerwy, gdy Barbero znalazł mu się za plecami i główkował w Diogo Costę. Przy czym to był jedyny moment, w którym zgubił przeciwnika. Poza tym pokazał stabilność oraz kontrolę w zespole FC Porto. Arouca rzadko mogła jakkolwiek zagrozić rywalom - pisze dziennik nt. Jana Bednarka.


- Kolejny występ na bardzo wysokim poziomie. Znów był o krok od pierwszego gola w barwach FC Porto. Pokonał Arruabarrenę zza szesnastki, ale będący na spalonym Andre Silva zdaniem sędziego przeszkodził bramkarzowi w interwencji. Drugi gol zabrany w ten sposób Kiwiorowi, który jednak przede wszystkim dał w tym meczu jakość w rozegraniu piłki oraz solidność w defensywie - to ocena dla drugiego z reprezentantów Polski.



Na kolejne 2:0 FC Porto będzie mogło zapolować w sobotę 29 sierpnia o 19:00. Mistrzowie Portugalii zagrają wówczas na wyjeździe z beniaminkiem Academico Viseu.
Idź do oryginalnego materiału