Pokazali Gauff, drżały jej ręce, płakała. Finał meczu nastąpił po 99 minutach

3 godzin temu
Zdjęcie: COco Gauff przechodziła duży kryzys mentalny w starciu z Donną Vekić


Gdy Coco Gauff została przełamana na 5:6 w pierwszym secie, usiadła na ławce, znalazła się w zbliżeniu. Drżały jej ręce, płakała, zakrywała twarz ręcznikiem. Grała koszmarnie, a po chwili na kort wbiegła fizjoterapeutka. Ale nie do niej, a do Donny Vekić, jej rywalki. Obie grały koszmarnie, w pierwszym secie popełniły razem aż... 16 (sic!) podwójnych błędów serwisowych. Całe spotkanie trwało 99 minut. I wyłoniło rywalkę w trzeciej rundzie dla Magdaleny Fręch.
Idź do oryginalnego materiału