Pojechał na narty po przełożonym meczu. Zginął w lawinie

2 godzin temu
Bardzo przykre wieści obiegły świat sportu. Zginął 29-letni Quentin Philippe, francuski zawodnik rugby. Mężczyzna pojechał w góry, by spędzić tam wolny dzień. Wtedy doszło do tragedii. O wszystkim poinformował klub BAAR Annecy le Vieux, którego był kapitanem.
Quentin Philippe był zawodnikiem francuskiego BAAR Annecy le Vieux, występującego w lidze Féderale 3, czyli siódmej lidze rugby we Francji. W tych rozgrywkach bierze udział 160 klubów podzielonych na 16 grup po 10 drużyn. 16 drużyn awansuje do wyższej ligi.

REKLAMA







Zobacz wideo Kobiece rugby. „Każdy się przygląda i mówi: Boże, jakie to jest brutalne"



Kapitan drużyny rugby zginął w lawinie
W niedzielę mecz tego francuskiego klubu został przełożony. W związku z tym 29-latek postanowił udać się do Włoch na narty. Niestety, kiedy spędzał czas ze znajomymi w górach doszło do tragedii "Quentin Philippe został porwany przez lawinę w Courmayeur we Włoszech. Tragedia wydarzyła się późnym rankiem w Kanale Vesses. Niszczycielska lawina śnieżna porwała również dwóch innych przyjaciół, z którymi rugbysta jeździł na nartach" - informuje francuski serwis RMC Sports.


O tragicznej śmierci Quentina Philippe'a poinformował jego klub. "Nasz dzielny i niezłomny kapitan odszedł... W niedzielę, w dniu przełożonych rozgrywek ligowych, nasz zawodnik Quentin Philippe został porwany przez lawinę w okolicy Courmayeur. Nie przeżył. Jesteśmy w szoku. Quentin, wierny naszym barwom od wielu lat, brał udział w odbudowie klubu. Był więc częścią naszej słynnej epopei sezonu 2023/2024, w którym zdobyliśmy tytuły komitetu Alp i ligi Auvergne Rhone-Alpes, a także dotarliśmy do półfinału mistrzostw Francji i awansowaliśmy do Federale 3" - napisano.
Zobacz też: Wskazali najpoważniejszy problem Świątek. "Coraz większe ograniczenie"
"Quentin, nasz strateg, miłośnik statystyk i analiz, był od początku tego trudnego sezonu naszym kapitanem: z szacunkiem potrafił zjednoczyć i zmotywować chłopaków, był naszym liderem w tym trudnym sezonie. Tutaj, w Glaisins, panuje osłupienie. Będziemy za Tobą strasznie tęsknić, ale wiemy, iż tam w górze przez cały czas będziesz obserwował swoich kolegów i nie omieszkasz skomentować. Twoim rodzicom i dwóm braciom składamy nasze szczere kondolencje" - dodano.






Serwis RMC Sport donosi, iż w akcji ratunkowej brało udział piętnastu ratowników, którzy zareagowali na alarm od świadków tego zdarzenia. "Trzech narciarzy zostało odnalezionych, ale jeden z nich był już martwy, gdy wyciągnięto go spod grubej warstwy śniegu (1,5 metra), która go pokrywała" - czytamy.


"Kolejny narciarz zmarł po przybyciu na oddział ratunkowy, a trzeci, który przeżył, ale doznał zawału serca i ciężkiej hipotermii, zmarł w poniedziałek. Wszyscy byli Francuzami, co potwierdziły włoskie władze, które ujawniły tożsamość trzech zmarłych: Hugo Neuville'a (31 lat), Alexisa Rassata (35 lat) i Quentina Philippe'a" - zakończono.
Idź do oryginalnego materiału