Pogromca Błachowicza z wielką klasą. Navajo Stirling: Zawsze mu kibicowałem

mymma.pl 4 dni temu
Zdjęcie: Pogromca Błachowicza z wielką klasą. Navajo Stirling Zawsze mu kibicowałem


Navajo Stirling odniósł największe zwycięstwo w swojej dotychczasowej karierze, nokautując Jana Błachowicza już w pierwszej rundzie gali UFC Belgrad. Mimo efektownego triumfu Nowozelandczyk nie krył ogromnego szacunku dla byłego mistrza organizacji.

Pierwotnie Jan Błachowicz miał skrzyżować rękawice z Bogdanem Guskovem. Uzbek zgodził się jednak wejść na zastępstwo do walki wieczoru z Magomedem Ankalaevem, przez co organizacja zestawiła Polaka z Navajo Stirlingiem. Dla Guskova zmiana okazała się bolesna – przegrał z Rosjaninem przed czasem. Niestety szczęścia zabrakło także „Cieszyńskiemu Księciu”, który musiał uznać wyższość młodszego rywala.

Navajo Stirling oddał hołd Janowi Błachowiczowi

W co-main evencie gali UFC Belgrad Błachowicz stanął naprzeciw niepokonanego reprezentanta City Kickboxing. Początek pojedynku zwiastował wyrównane starcie, jednak wszystko zmieniło się po potężnym prawym sierpowym Stirlinga. Cios posłał Polaka na deski, a seria uderzeń w parterze zmusiła sędziego do przerwania walki jeszcze przed końcem pierwszej rundy.

Dla 28-letniego Nowozelandczyka był to zdecydowanie najcenniejszy triumf w zawodowej karierze. Zarówno tuż po walce, jak i podczas konferencji prasowej, nie ukrywał, iż pokonanie Błachowicza miało dla niego wyjątkowe znaczenie.

– Zawsze, podczas walk Jana, trzymałem za niego kciuki. Zawsze mu kibicowałem. Zdawałem sobie sprawę, w jakiej pozycji tutaj byłem. Widziałem, iż fani nie byli za mną w tej walce. Jan to uznana marka, więc było to słodko-gorzkie. No, ale albo on, albo ja… Bardzo chciałem wygrać – powiedział Stirling.

Nowozelandczyk przyznał również, iż spodziewał się znacznie trudniejszego i dłuższego pojedynku. Sam był zaskoczony, iż zdołał zakończyć walkę już w pierwszej odsłonie.

– Spodziewałem się wojny na wyniszczenie, bo Jan nie był chyba skończony od 2017 roku. Bodajże wtedy przegrał ostatni raz po uderzeniach. Spodziewałem się więc o wiele dłuższego wieczoru, ale trafiłem go czysto i było po wszystkim.

Stirling zdradził także, iż podczas przygotowań wraz ze swoim sztabem analizował ostatnią porażkę Błachowicza z Carlosem Ulbergiem. Jak przyznał, mistrz kategorii półciężkiej pomógł mu wskazać elementy, które później wykorzystał w oktagonie.

– Wykorzystaliśmy kilka detali z walki Carlosa [Ulberga]. Chodzi o elementy, które działały. Muszę podziękować za to Carlosowi. Wykorzystaliśmy pewne techniki, które staraliśmy się jeszcze dopracować.

Słowa Stirlinga pokazują, iż mimo spektakularnego zwycięstwa nie zapomina on o szacunku dla rywali. Pokonanie byłego mistrza UFC było dla niego przełomowym momentem, ale sam Nowozelandczyk podkreśla, iż Jan Błachowicz od lat pozostaje jednym z zawodników, których najbardziej podziwiał.

Idź do oryginalnego materiału