Pogoń uporała się z problemem. Piłkarz z absurdalnym zapisem finansowym zniknął z jej listy płac

2 godzin temu

Jedna z najbardziej niezrozumiałych umów w historii Pogoń Szczecin przestała ciążyć budżetowi klubu. Renyer nie figuruje już na liście płac „Portowców”, co jest efektem porozumienia wypracowanego z piłkarzem jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia.

Renyer był jednym z trzech zawodników sprowadzonych do Pogoni w połowie ubiegłego sezonu w okolicznościach, które do dziś budzą zdumienie. Wraz z nim do klubu trafili Luizão oraz Benjamín Rojas. Żaden z nich nie odegrał realnej roli w pierwszym zespole.

Luizão pojawił się w Szczecinie na wypożyczeniu z West Ham United, rozegrał cztery spotkania i gwałtownie wrócił do Anglii, a następnie do Brazylii, gdzie podpisał kontrakt z Criciúmą. Rojas z kolei ograniczył się wyłącznie do występów w rezerwach i bez oferty nowej umowy przeniósł się do portugalskiego Académico Viseu FC.

Renyer – kontrakt bez gry, ale z ogromnym zabezpieczeniem

Na liście płac Pogoni pozostał tylko Renyer. Wychowanek Santosu zanotował zaledwie dziesięciominutowy epizod w drugim zespole, a większość pobytu w klubie spędził na leczeniu urazów. Mimo tego był związany z Pogonią umową, która w razie jednostronnego zerwania gwarantowała mu odszkodowanie w wysokości aż pięciu milionów euro.

Co istotne, kontrakt ten miał zostać podpisany bez przeprowadzenia pełnych testów medycznych, co później stało się jednym z głównych punktów krytyki przy audycie dokumentów klubowych.

Haditaghi: to odpowiedzialność poprzednich władz

Obecny właściciel Pogoni, Alex Haditaghi, nie pozostawił wątpliwości, kto ponosi odpowiedzialność za zawarcie tak niekorzystnej umowy. Wprost wskazał na poprzedni zarząd, z Nilo Efforim i Karolem Zambrowskim na czele, podkreślając, iż dopiero analiza dokumentów ujawniła skalę problemu i dodatkowe niepokojące zapisy.

Haditaghi zapewnił jednak, iż klub zdołał wyjść z tej sytuacji obronną ręką.

Porozumienie zamiast pięciu milionów euro

Jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia Pogoń i 22-letni zawodnik doszli do porozumienia w sprawie przedwczesnego zakończenia współpracy. Renyer zrzekł się wszelkich roszczeń finansowych, w tym prawa do wspomnianych pięciu milionów euro odszkodowania.

Zgodnie z ustaleniami kontrakt formalnie wygaśnie z początkiem 2026 roku, choć klub nie opublikował w tej sprawie oficjalnego komunikatu. Niewykluczone, iż taki komunikat w ogóle się nie pojawi, bo bez publicznej wypowiedzi właściciela mało kto pamiętałby, iż zawodnik o takim nazwisku wciąż był związany z Pogonią aż do sezonu 2027/2028.

Dla szczecińskiego klubu to przede wszystkim zamknięcie kosztownego i kompromitującego rozdziału.

Idź do oryginalnego materiału