Pogoń sięga po wychowanka Juventusu. Jest jednak znak zapytania

2 dni temu

Pogoń Szczecin jest bliska sprowadzenia Alessandro Riccio z Sampdorii. Kluby miały już uzgodnić warunki transferu, a podpisanie kontraktu zaplanowano na środę. Włoch ma zwiększyć wybór w defensywie, choć jego ostatnie miesiące budzą pytania o gotowość do gry.

Portowcy pracują nad kolejnym ruchem przed zamknięciem kadry. Tym razem chodzi o środek obrony, gdzie sztab Oscara Garcii potrzebuje większego pola manewru. Wybór padł na 24-letniego Riccio, prawonożnego stopera z włoskiej Sampdorii. To właśnie zawodnika o takim profilu szukano w Szczecinie.

Porozumienie między klubami ma być już gotowe. jeżeli wszystko przebiegnie zgodnie z planem, piłkarz podpisze umowę w środę, 9 września. Na razie trzeba jednak oddzielić zaawansowane rozmowy od oficjalnego potwierdzenia. Transfer znajduje się na finiszu, ale nie został jeszcze ogłoszony jako zakończony.

Alessandro Riccio blisko Pogoni. Piłkarskie szlify zbierał w Juventusie

Włoski obrońca dorastał piłkarsko w strukturach Juventusu. Przechodził przez kolejne zespoły młodzieżowe, aż dotarł do drużyny rezerw. Jednak do debiutu w pierwszym zespole turyńskiego klubu nie doszło. Dlatego jego przeszłości nie należy utożsamiać z doświadczeniem w seniorskiej ekipie Starej Damy.

W 2024 roku Riccio przeniósł się do Sampdorii. Klub z Genui zapłacił wówczas za niego 400 tysięcy euro. Natomiast obecna wycena zawodnika wynosi około 350 tysięcy euro. Nie jest to jednak ujawniona kwota transferu do Pogoni, tylko szacunkowa wartość rynkowa.

Mierzący 187 centymetrów defensor ma również za sobą występy w młodzieżowej reprezentacji Włoch. Tym samym Szczecinianie sięgają po zawodnika z solidnym zapleczem szkoleniowym. Jego dotychczasowa droga daje podstawy do zainteresowania, choć sama nazwa akademii nie gwarantuje sukcesu w Ekstraklasie.

Największa niewiadoma? Długa przerwa od regularnej gry

Znacznie więcej pytań wywołuje ostatni okres kariery Riccio. W obecnym sezonie nie rozegrał jeszcze ani minuty. Co więcej, pod koniec poprzednich rozgrywek także pozostawał daleko od podstawowego składu. Ostatni występ od pierwszej minuty zanotował w listopadzie ubiegłego roku.

Dlatego trudno zakładać, iż od razu stanie się gotowym rozwiązaniem problemów Pogoni. Najpierw sztab będzie musiał ocenić jego przygotowanie i rytm meczowy. Dopiero później przyjdzie odpowiedź, jak gwałtownie Włoch może włączyć się do walki o miejsce w jedenastce.

Dla Portowców byłby to zatem transfer z perspektywą, ale również konkretnym znakiem zapytania. Pogoń potrzebuje większej konkurencji w obronie, natomiast Riccio potrzebuje regularnych występów. jeżeli uda się połączyć te potrzeby, obie strony mogą skorzystać. Sam podpis pod kontraktem będzie jednak dopiero początkiem tej drogi.

Idź do oryginalnego materiału