Antoine Semenyo, który rewelacyjnie wszedł do Manchesteru City, został w ostatnim meczu chamsko potraktowany. Został bowiem pociągnięty przez rywala za włosy. Przeciwnik nie został jednak ukarany, choć miesiąc wcześniej piłkarz Evertonu za identyczne zachowanie wyleciał z boiska i musiał pauzować przez trzy mecze.
Czerwona kartka za ciągnięcie za włosy
Na początku stycznia br. słodko-gorzki występ przeciwko Wolverhampton zaliczył Michael Keane. W 17. minucie dał Evertonowi prowadzenie 1:0, ale pod koniec meczu wyleciał z boiska. W 83. minucie doświadczony stoper obejrzał bezpośrednią czerwoną kartkę za ciągnięcie za włosy Tolu Arokodare, który wyskakiwał do główki. Czerwony kartonik pokazał mu Tom Kirk, dla którego był to dopiero drugi w karierze mecz w Premier League. Wcześniej został wezwany do monitora przez sędziów VAR, którzy sklasyfikowali zachowanie Keane’a jako „brutalne”.
Everton złożył odwołanie ws. czerwonej kartki dla Keane’a, ale zostało ono odrzucone. Potem na decyzję angielskiej federacji żalili się zresztą David Moyes, czy kapitan The Toffees, James Tarkowski. Bezpośrednia czerwona kartka oznaczała więc, iż Keane musi odbębnić trzy mecze zawieszenia. Opuścił przegrany po rzutach karnych mecz 1/32 finału FA Cup z Sunderlandem, wygrane na wyjeździe 1:0 starcie z Aston Villą oraz zremisowane 1:1 starcie z Leeds. Po powrocie od deski do deski zagrał w ligowych rywalizacjach z Brighton (1:1) oraz Fulham (2:1).
Keane encloses his hand around Tolu’s hair before he even touches his shirt. Impossible to argue otherwise and I cannot believe people are seriously trying to https://t.co/v7ooCFsiPS pic.twitter.com/UbMTqqo7Wu
— d (@dylanwwfc) January 7, 2026
Podwójne standardy w Premier League
A propos Fulham – w ostatnim meczu przegrało na Etihad Stadium, choć to akurat nie jest nic dziwnego, bo na świecie pewne są trzy rzeczy: śmierć, podatki i porażka The Cottagers z Manchesterem City. Dziwne jest za to, iż drużyna Marco Silvy nie kończyła starcia z wiceliderem Premier League w osłabieniu. W 34. minucie prawy obrońca Fulham, Kenny Tete, dopuścił się bowiem tego samego, co miesiąc wcześniej Keane. Po centrze z rzutu rożnego Phila Fodena Holender ciągnął za włosy Antoine’a Semenyo, ale nie wiedzieć dlaczego mu się upiekło.
Kilka minut po tym zajściu sędzia Paul Tierney wstrzymał grę, gdyż VAR zajął się zachowaniem Tete. Zasiadający w Stockley Park arbitrzy gwałtownie jednak uznali, iż nie kwalifikuje się ono jako „brutalne”. Po zaledwie 30 sekundach przerwy Tierney wznowił grę. Być może Tete uznał, iż ciągnięcie włosy to jedyny sposób na powstrzymanie Semenyo. W tamtym momencie City prowadziło 2:0, a udział przy obu golach miał Ghańczyk. W 24. minucie sam wpakował piłkę do siatki, a w 30. minucie po jego podaniu, które minęło Tete, bramkę zdobył O’Reilly.
It’s not just the decisions I have an issue with it’s their lack of ability to make sensible and informed ones.
How can VAR look at Tete with the Keane decision being fresh in the memory and say no issue? Keane was at least challenging for the ball. Tete was marking at a corner pic.twitter.com/6ggpeBwWWC
— PhilKelly (@philkelly1982) February 11, 2026
Niedługo po analizie VAR wynik meczu na 3:0 ustalił Erling Haaland. Norweg po raz pierwszy od 20 grudnia strzelił gola z gry w Premier League. Trener Fulham, Marco Silva, poniósł już 15. w swojej karierze porażkę z Manchesterem City, z czego 14. w Premier League. The Cottagers zaś 19. raz z rzędu przegrali z Manchesterem City. Na wygraną z Obywatelami czekają od kwietnia 2009 roku. Od tego czasu ich bilans z Manchesterem City to 23 porażki i 4 remisy. Ostatni raz nie przegrali z nimi we wrześniu 2011 roku.
CZYTAJ WIĘCEJ O ANGIELSKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:
- Nie czekali do mundialu. Federacja zdecydowała ws. selekcjonera
- Rekord Premier League wyrównany w nietypowych okolicznościach
- Absurd. Klub Premier League trzeci raz w okresie zwolnił trenera
fot. screen Canal+Sport

3 godzin temu
















