Podtrzymać grę na wyjazdach

kkslech.com 2 tygodni temu

Dwa tygodnie dzielą Lecha Poznań od pierwszego meczu z AGF Aarhus w duńskim Randers. Tego dnia Kolejorz postara się wypracować sobie zaliczkę po to, aby 8 dni później nie musiał gonić wyniku, tylko mógł ze spokojem kontrolować rewanż.

Reklama



Czysto statystycznie mecz w Aarhus będzie dla Lecha kluczowy, bowiem Poznaniacy w ostatnich miesiącach lepiej radzą sobie na wyjazdach niż u siebie i to nie tylko w Ekstraklasie czy w Pucharze Polski.

LEPIEJ NA WYJAZDACH NIŻ U SIEBIE

Ubiegły sezon europejskich pucharów był specyficzny. Lech w eliminacjach czy fazie pucharowej tylko raz najpierw grał na wyjeździe, a później u siebie (w 1/16 finału z KuPS Kuopio). W 4 z 5 dwumeczów, w których najpierw rywalizował u siebie, a później na wyjeździe, zaliczył lepszy wynik poza Bułgarską niż przed przed własną publicznością. Podopieczni Nielsa Frederiksena po domowych porażkach z Crveną zvezdą Belgrad, Genkiem oraz Szachtarem, potrafili w rewanżu 2 razy wygrać i raz zremisować, strzelając gola w ostatniej minucie.

06.08, Lech – Crvena 1:3
12.08, Crvena – Lech 1:1

21.08, Lech – Genk 1:5
28.08, Genk – Lech 1:2

19.02, KuPS – Lech 0:2
26.02, Lech – KuPS 1:0

12.03, Lech – Szachtar 1:3
19.03, Szachtar – Lech 1:2

DAWNIEJ WYJAZDY MIAŁY ZNACZENIE

Dnia 21 lipca celem Lecha Poznań w Aarhus będzie przede wszystkim nie przegrać i najlepiej strzelić gola. Co prawda bramki strzelone na wyjeździe nie liczą się już tak bardzo jak jeszcze parę lat temu, ale pucharowa historia Kolejorza zna sezony, w których brak bramki zdobytej w pierwszym wyjazdowym spotkaniu drogo nas kosztował. Kibice prawdopodobnie pamiętają lata 2012–2014 i wyniki pierwszych meczów wyjazdowych z AIK-iem Solna, Żalgirisem Wilno czy Stjarnanem Gardabaer, gdy porażek bez strzelenia gola na wyjeździe nie udało się już odrobić u siebie. Był także rok 2017, w którym odpadliśmy z FC Utrecht przez brak bramki w Holandii. Gol na Białorusi na 1:1 okazał się istotny za to w roku 2018, kiedy po dogrywce u siebie wyeliminowaliśmy Szachtior. W pucharowej historii Lecha Poznań mecze wyjazdowe często odgrywały dużo rolę, choćby 6 lat temu podopieczni Dariusza Żurawia awansowali do Ligi Europy po przejściu wszystkich 4 rund eliminacjach, kiedy aż 3 razy wygrali na wyjeździe (w Szwecji, na Cyprze i w Belgii).

Reklama



W EKSTRAKLASIE BYŁO PODOBNIE

Nie tylko w europejskich pucharach zespół Nielsa Frederiksena radził sobie lepiej na wyjazdach niż u siebie. Warto przypomnieć bilanse z poprzednich rozgrywek na wszystkich frontach 2025/2026. Nie byłoby 10. tytułu Mistrza Polski, gdyby nie mecze wyjazdowe. Lech Poznań w tabeli wyjazdowej Ekstraklasy był pierwszy, a o miejscu w zestawieniu domowym lepiej nie wspominać. Kolejorz pierwszy raz w swojej historii został mistrzem dzięki wyjazdom, za to u siebie pogrzebał Ligę Mistrzów, Ligę Europy, Puchar Polski i Superpuchar Polski. jeżeli niebiesko-biali nic nie zmienią w swojej grze, to tym bardziej trzeba osiągnąć dobry wynik w Aarhus, ponieważ w Poznaniu może być ciężko odrobić ewentualne straty z pierwszego spotkania. Bułgarska od miesięcy jest przeklętym terenem dla Lecha. Dobre mecze w wykonaniu niebiesko-białych da się policzyć na palcach jednej ręki, choćby w ostatniej kolejce poprzednich rozgrywek nasza drużyna dała się zaskoczyć golem w ostatniej minucie, przez co straciła 2 punkty.

Ogólny bilans u siebie (SPP, PP + Europa): 11-8-8, 58:46 (27 meczów)
Ogólny bilans na wyjeździe (PP + Europa): 16-6-5, 39:26 (27 meczów)

OBCY TEREN, ALE FAWORYTEM JEST AARHSU

Aarhus w europejskich pucharach 2026/2027 będzie pozbawiony atutu własnego boiska, o czym pisaliśmy -> TUTAJ. Stadion w Randers jest tak naprawdę obcy zarówno dla AGF, jak i dla Lecha Poznań, a najlepiej zna go król Mikael Ishak, który dawniej występował w Randers. Pomimo lepszej gry Lecha Poznań na wyjazdach niż u siebie, u bukmacherów faworytem do wygranej 21 lipca jest Mistrz Danii. Na dziś średni kurs na zwycięstwo podopiecznych Jakoba Poulsena wynosi 2.25, na remis 3.30, a na triumf piłkarzy Nielsa Frederiksena 2.95.

Warto dodać, iż przed rewanżem przy Bułgarskiej (środa, 29 lipca, godz. 19:00) obie drużyny rozegrają mecz 1. kolejki w swojej lidze, który mogą jednak przełożyć. Lech Poznań w sobotę, 25 lipca o 20:15 ma zmierzyć się u siebie z Cracovią, natomiast tego samego dnia Aarhus zagra przed własną publicznością z Brondby. Domowym stadionem AGF w Superlidze nie jest 10-tysięczny obiekt w Randers, tylko Ceres Park Vejlby mający tymczasową konstrukcję (ok. 11,5 tys. miejsc).





Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat)

Idź do oryginalnego materiału