Podolski wyróżnił jednego zawodnika Górnika, potencjał na wielką gwiazdę. „Ma prawie wszystko”

1 tydzień temu
(01.04.2024) Lukas Podolski po meczu PKO BP Ekstraklasy Górnik Zabrze – Legia Warszawa / fot. Paweł Jerzmanowski

Górnik Zabrze wygrał Puchar Polski po 54 latach przerwy, a bohaterem finału był między innymi Maksym Chłań. Lukas Podolski — który w tym meczu obserwował drużynę z trybun jako człowiek z zarządu — nie mógł się powstrzymać od pochlebnych słów pod adresem ukraińskiego skrzydłowego. Ale dorzucił też jedno „ale”.

Chłań trafił do siatki na 2:0 w finale z Rakowem Częstochową i przypieczętował historyczny triumf Górnika. W całym sezonie ukraiński zawodnik zanotował po pięć goli i asyst — liczby solidne, choć w grze wyraźnie widać, iż ma możliwości na więcej. Właśnie to zwrócił uwagę Podolskiemu. Legendarny pomocnik wziął go choćby w przerwie finałowego meczu pod swoje skrzydła i powiedział wprost, żeby się odblokował i pokazał wszystko, na co go stać. Efektem było trafienie.

„Czasami sam sobie stoi na drodze”

Podolski po meczu nie szczędził Chłaniowi słów uznania, ale równocześnie postawił palec na konkretnym problemie. — Maksiu ma taki potencjał, iż on czasami sam sobie stoi na drodze. Powiedziałem mu w przerwie: pokaż, co potrafisz, gramy teraz na swoich kibiców. Ma drybling, szybkość, pracuje w defensywie. Ale jak mówiłem, czasami sam sobie robi za dużą presję. Fajnie, iż potem strzelił tę bramkę. Ma potencjał na więcej i mam nadzieję, iż z nami zostanie i dalej pokaże, na co go stać — powiedział mistrz świata z 2014 roku, cytowany przez Roosevelta81.pl.

Górnik zagra jeszcze cztery mecze ligowe — z Zagłębiem Lubin, Arką, Wisłą Płock i Radomiakiem. Do Lecha traci trzy punkty i gorszy bilans bezpośrednich spotkań. Puchar Polski jest w gablocie, ale szatnia myśli już o mistrzostwo.

Idź do oryginalnego materiału