Początek roku, a Sabalenka robi coś takiego w Australii. Najtrudniejsza rywalka

16 godzin temu
Aryna Sabalenka idzie jak burza w swoim pierwszym turnieju w nowym sezonie. Liderka światowego rankingu miała teraz najtrudniejszą rywalkę na swojej drodze, ale i tak poradziła sobie z nią bez większych problemów. Białorusinka pokonała Madison Keys w dwóch setach 6:3, 6:3 i pewnym krokiem weszła do półfinału turnieju rangi WTA 500 w Brisbane.
Aryna Sabalenka z łatwością pokonała wcześniej Hiszpankę Cristinę Bucsę i Rumunkę Soranę Cirsteę. Wygląda na to, iż przyjechała do Brisbane, będąc w naprawdę dobrej dyspozycji.

REKLAMA







Zobacz wideo Jaką Igę Świątek zobaczymy w 2026? Jej trener zapowiada zmiany



Sabalenka idzie jak burza w Brisbane
Rywalką Białorusinki w ćwierćfinale była Madison Keys. Amerykanka nie ma przekonującego startu sezonu. Już w meczu 1/8 finału straciła seta, grała nierówno z Dianą Sznajder. Podobnie było w pierwszych gemach meczu z Sabalenką. Triumfatorka zeszłorocznego Australian Open mogła zostać przełamana już na starcie, ale obroniła break pointa. W czwartym gemie pierwszego seta sama mogła przełamać rywalkę, jednak Sabalenka przetrwała ten moment. Kolejny gem był rozgrywany na przewagi, skończył się pomyślnie dla Keys.


Sabalenka wyczuła, iż musi wrzucić wyższy bieg, narzucić intensywniejsze tempo, jeżeli chciała zacząć dominować na korcie. Tak też zrobiła. W siódmym gemie doszło do przełamania, zbudowała przewagę podania. W dziewiątym miała trzy break pointy na seta. Keys dzielnie się broniła, mimo słabszego momentu w polu serwisowym. W całym pierwszym secie popełniła aż siedem podwójnych błędów. Ostatecznie set padł łupem Sabalenki 6:3.


Druga partia zaczęła się od szybkiego przełamania Sabalenki przez Keys. To zwiastowało większe emocje. Ale Białorusinka zdołała się odgryźć, w mgnieniu oka doprowadziła do wyrównania, a kilka minut później kolejny raz przełamała Keys. Amerykanka złapała nieoczekiwanie kontakt, odłamując w piątym gemie.
Ale potem widzieliśmy rozpędzoną Sabalenkę tak jak w drugiej części pierwszego seta. Mieliśmy kolejne przełamanie, pierwszy meczbol już w ósmym gemie. Keys obroniła jednak tę piłkę i przedłużyła swoje nadzieje w tym meczu. Ale w dziewiątym Sabalenka docisnęła Amerykankę do ściany, wygrywając do zera, całego seta 6:3 i mecz 2:0. To był udany rewanż za zeszłoroczny finał Australian Open.



Zobacz też: Media: Lewandowski na wylocie?! "Flick i Laporta naciskają"
W półfinale rywalką liderki światowego rankingu będzie Karolina Muchova. Czeszka pokonała Jelenę Rybakinę w trzech setach 6:2, 2:6, 6:4.
Idź do oryginalnego materiału