Jonas Seifert-Salk dokonał niemożliwego. Po siedemnastu latach Robert Miśkowiak może przestać mówić, iż jest rekordzistą ostrowskiego toru. Duńczyk pobił czas 63,05, pokonując cztery okrążenia w czasie 62,89 sekund. Jest to niewyobrażalne osiągnięcie dla zawodnika, który jeszcze kilka miesięcy temu miał problem z zatrudnieniem w Polsce. Zawodnik Moonfin Magnus Ostrów Wielkopolski zdradził, iż podczas równania żywiołowo dyskutował z mistrzem świata. Tai Woffinden przekazał Seifert-Salkowi cenne porady, dzięki którym jego motocykl nabrał na sile i pobił rekord toru Roberta Miśkowiaka.
– Podczas równania toru rozmawiałem z Taiem (Woffindenem) o zmianach w sprzęcie. Podyskutowaliśmy o ustawieniach, wyjeżdżam i bije rekord toru. To naprawdę fajnie wygląda – powiedział po zawodach Jonas Seifert-Salk. – Tak, ten rekord był naprawdę leciwy. Widziałem jednak czasy z poprzednich biegów i miałem przeczucie, iż mogę być wyraźnie szybszy. W poprzednim starcie czułem, iż jestem w formie, ale motocykl niekoniecznie odpowiadał moim potrzebą. Dokonałem zmian i czułem się szybszy.
Pomimo dobrej formy, Jonas Seifert-Salk nie zdołał uratować swojego zespołu od porażki z Dakar Development Stalą Rzeszów. Niespodziewanie sporą zagadką dla gospodarzy miał być tor, przez który czuli się jak na wyjeździe. Dla Duńczyka to tylko część wytłumaczenia, ale wierzy, iż przyjdą jeszcze dobre momenty.
– Drażni mnie, iż nie udało się zdobyć punktów. Nie dość, iż walczyliśmy z torem to mieliśmy problem z naszą formą. Stal była naprawdę mocnym przeciwnikiem – przyznał. – Czuliśmy się jak podczas meczu wyjazdowego. To przez cały czas nasz tor, więc znamy ścieżki na pamięć. Po prostu musimy popracować nad tym wszystkim.
Rynek transferowy żyje w najlepsze. Kluby rozmawiają z pierwszymi zawodnikami, a często przedłużają kontrakty. Wedle plotek to Seifert-Salk ma pozostać częścią ostrowskiego zespołu na kolejny rok. Sam zainteresowany jest bardzo chętny na pozostanie w kadrze. W końcu to Moonfin Magnus Ostrów Wielkopolski dał mu upragnioną szansę, kiedy to Polonia Piła wybrała usługi Benjamina Basso.
– Myślę nad pozostaniem w Ostrowie na kolejny sezon – dodał na sam koniec.














