Iga Świątek rozpoczęła US Open od pewnej wygranej z Emilianą Arango. Wydawało się, iż w drugiej rundzie dojdzie do powtórki z rozgrywki. Suzan Lamens była skazywana na pożarcie w starciu z Polką, ale pokazała sporo dobrego tenisa i wykorzystała słabsze momenty naszej zawodniczki, dzięki czemu niespodziewanie wygrała drugiego seta. Ostatecznie cały mecz (6:1, 4:6, 7:5) trafił jednak do Świątek.
REKLAMA
Zobacz wideo Na co stać reprezentację Polski kobiet na Euro? Możejko: Sukcesem będzie zbudowanie fundamentu na przyszłość
Burza na konferencji Igi Świątek. To pytanie było przesadą?
W wywiadzie pomeczowym Polka przyznała, iż to nie był jej wybitny mecz, ale cieszyła się z awansu do drugiej rundy. Świątek czekał jednak kolejny obowiązek medialny - udział w konferencji prasowej. Podczas niej odpowiadała na pytania m.in. polskich dziennikarzy. Jeden z nich zapytał 24-latkę, czy myślała o zmianie fryzury - to znaczy wplecenie sobie koralików we włosy.
- Co to jest za pytanie, przepraszam? Czy myślałam o tym, żeby sobie wpleść sobie koraliki we włosy. Nie. O co chodzi? Co to jest za pytanie? - zareagowała widocznie zirytowana polska tenisistka. "Ale cyrk na koniec konferencji Świątek, Chryste" - napisał momentalnie na portalu "X" amerykański dziennikarz Ben Rothenberg, który wszystko obserwował na własne oczy.
ZOBACZ TEŻ: Tak wygląda ranking WTA po dzisiejszym meczu Świątek w US Open
Pytanie, które otrzymała na konferencji prasowej Świątek, było prawdopodobnie nawiązaniem do Naomi Osaki. Japonka podczas pierwszej rundy US Open pojawiła się na korcie mając m.in. czerwone ozdoby we włosach. Nasza tenisistka widocznie jednak nie uznała rozmowy o fryzurach za poważną i wartą przeprowadzenia.
W trzeciej rundzie US Open nasza tenisistka zmierzy się z Anna Kalinskają.
Przed Wami najnowszy Magazyn.Sport.pl! Polscy koszykarze zagrają w Katowicach o mistrzostwo Europy. Korespondenci Sport.pl czuwają, a już teraz mamy oryginalny starter pack kibica basketu. Ekskluzywne wywiady, odważne felietony i opinie przeczytasz >> TU